...kurde... też mi się to nie podoba....w poniedziałek wróciłem z Bieszczadów.... a z żalu chyba jutro pojadę w Karkonosze, bo mam blisko...![]()
...kurde... też mi się to nie podoba....w poniedziałek wróciłem z Bieszczadów.... a z żalu chyba jutro pojadę w Karkonosze, bo mam blisko...![]()
Wszyscy gdzieś jedziecie , wracacie w Bieszczady a ja .... w poniedziałek do roboty![]()
... Tolek ... a Ty myślisz, że nikt do roboty nie chodzi?...![]()
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Derty trafił w "dychę" - mieszanka smutku i zazdrości (ale nie zawiści) bo relacjami innych forumowiczów można smutek"ugasić"
wczoraj jeszcze obejrzałem film pewnie Wam znany : "Bieszczady - Cztery Pory Roku" http://www.youtube.com/watch?v=4HeU7btJtYU
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Witaj w klubie,ja tak mam od 2003 roku,pierwszy raz wysiedliśmy z żoną w Górnej Wetlince,pomyślałem"no fajnie,chaszcze,lasy,błoto,zobaczyłem Bieszczady,wystarczy",trzy dni mieszkaliśmy w Wetlinie i zakochaliśmy się w ludziach,w górach,lasach....i tak nas trzyma i dobrze nam z tym.
Witam wszystkich, to mój pierwszy wpis na forum, a ten temat jest dla mnie wprost idealny na tę okazjęMyślałam, że ze mną jest coś nie tak ale czytając forum doszłam do wniosku, że tak po prostu działają te nasze Bieszczady. Wróciłam stamtąd w niedzielę, nie był to mój pierwszy wyjazd, jeżdżę kilka razy do roku jeśli tylko praca i obowiązki pozwalają ale za każdym razem coraz ciężej mi się wyrwać i powrócić do rzeczywistości. Tym razem jest jeszcze gorzej, ciągle myślę o tych chwilach spędzonych na szlaku, widokach, ludziach i ich historiach, tej autentyczności jakiej nie spotkałam nigdzie indziej. Zaraziłam się miłością do Bieszczad i widzę, że dopadła mnie nieuleczalna choroba!! Teraz pozostaje mi tylko tęsknić i czekać na kolejną okazję do wyjazdu mam nadzieję jeszcze w tym roku
Pozdrawiam wszystkich zainfekowanych i do zobaczenia na szlaku
![]()
jak mi niesamowicie miło, czytając Te Wszystkich wpisy! A jeszcze bardziej podjarana jestem wypadem za tydzień w Bieszczady. Co tam deszcz, błoto, ciemność?! Udało mi się zorganizować ludzi, dla których Bieszczady to środek duszy! Jedziemy w przyszły piątek i byle deszcz nas nie powstrzyma! Oszalałam. Miesiąc temu nie wiedziałam. Ależ byłam głupia!
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)