Dziękuję za wyjaśnienia. Dodam tylko, że potrzeba ponownego znalezienia się w tamtych terenach, nieustannie narasta. Mąż zaczął się już nawet ze mnie śmiać, kiedy nieudolnie staram mu się wyjaśnić ów dysonans, który zaprząta moją głowę. Podejrzewam, że nie pozostaje mi nic innego, jak namawiać Go do ponownego wyjazdu, żeby skonfrontować z samą sobą, o co tak naprawdę mi chodzi, czego wymagam od tych Bieszczad i dlaczego są tak niesamowicie upierdliwe
![]()


. Dodam tylko, że potrzeba ponownego znalezienia się w tamtych terenach, nieustannie narasta. Mąż zaczął się już nawet ze mnie śmiać, kiedy nieudolnie staram mu się wyjaśnić ów dysonans, który zaprząta moją głowę. Podejrzewam, że nie pozostaje mi nic innego, jak namawiać Go do ponownego wyjazdu, żeby skonfrontować z samą sobą, o co tak naprawdę mi chodzi, czego wymagam od tych Bieszczad i dlaczego są tak niesamowicie upierdliwe
Odpowiedz z cytatem