No...ja już, już, zacząłem się leczyć, a tu masz - nawrót choroby:) Tego już nie zwalczysz Nevermore...to jest jak nieuleczalna choroba. A im dalej się mieszka, tym gorzej. Ja teraz siedzę w Karkonoszach i każdego dnia porównuję tutejsze panoramy do TAMTYCH. Ostatnio już nawet Wysoki Kamień przezwałem w myślach Łopiennik. Tak - to by mógł być Łopiennik... Dlatego, gdy Marysia podrośnie, co nastąpi już w przyszłym roku, jadę Tam. Choć na tydzień. Mieszkam teraz na takiej przełęczy, skąd widać w kierunku płaskiej północy, a w drugą stronę na górę ze spodkami. Ładnie tam, ale... Trzeba wsadzić tyłek w , jak to zwie Bertrand, karawan, i jechać. Nie ma rady...


Odpowiedz z cytatem