>Super wyprawa! A nie miałeś problemów w strefie przygranicznej, np. na trójstyku? Albania, Czarnogóra i Kosowo przeca nie są w Strefie Schengen :)

nie miałem ;-)

a lokalsi to już dawno do Schengen weszli ;-) (nie ma sensu wozić jagód kilkadziesiąt km dookoła, skoro jest porządny płaj, a na dole czeka już Czarnogórzec z samochodem)

Chętni mogą sobie nawet załatwić pozwolenie na przekraczanie granicy, w ramach szlaku Peak of the Balkans. Tzn. szlaku rozumianego jako znaczki na drzewach nie ma, ale jest taka trasa (omijająca większość fajnych rzeczy IMO). Google na pewno coś na ten temat wie. Ponoć pozwolenia daje się załatwić przez meila.

Skądinąd kiedyś negocjowałem z kosowską policją graniczną przekroczenie granicy na przejściu Shistavec - Krusheve.
Przejście tylko dla obywateli AL, RKS i MKD. Negocjacje długo nie trwały - napisali, żeby podać datę to mi załatwią legalne przejście Niestety nie byłem w stanie tak precyzyjnie się określić, więc ostatecznie musiałem pojechać dookoła (fantastyczny zjazd z Novosjej przez Topojan).

BTW: na Qafe Vranice nie ma przejścia, choć google pokazuje, że jest. De facto nie ma nawet drogi.