Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9

Wątek: A zaczęło się tak ...

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2013
    Rodem z
    Brzoza
    Postów
    55

    Domyślnie A zaczęło się tak ...

    Może 2010, może początek 2011.
    Znajoma powiedziała, że jedzie w lutym w Bieszczady pomóc koleżance w badaniu zachowań niedźwiedzi bieszczadzkich zimą.
    Śpią czy nie śpią, w gawrze, czy nie, co jedzą itp. Jako, że urlopy przypasowały (ferie - żona nauczycielka) - wyruszyliśmy już 29 stycznia - na tydzień - w góry.
    Przez pierwsze dni sprawdzaliśmy jakieś punkty kontrolne - zbieraliśmy sierść - w celu identyfikacji misiów (wiadomo - naukowcy - policzyć, ocenić, oznaczyć)
    DSC_0041.jpg
    DSC_0046.jpg
    Okazało się, że jak przecież wiecie, niedźwiedzie w czasie ciepłych zim nie zapadają w sen zimowy, tylko maszerują przed siebie, śpiąc gdzie popadnie.
    DSC_0109.jpg
    DSC_0120.jpg
    A jak już misiu się wyśpi, to - za przeproszeniem - kupę też musi zrobić, a człowiek i jej nie przepuści :) .
    DSC_0126.jpg
    DSC_0054.jpg
    Tyle na dzisiaj. Dalszy ciąg relacji z tego pierwszego wyjazdu w Bieszczady nastąpi mam nadzieję wkrótce.

    PS. Fajnie się wspomina. Wydaje się, że to zamierzchła historia, tyle się zdarzyło potem ...
    PS. PS. Czytałem, czytałem, w końcu coś od siebie.

  2. #2
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,216

    Domyślnie Odp: A zaczęło się tak ...

    Czekam na dalszy ciąg
    Pozdrawiam
    bertrand236

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2013
    Rodem z
    Brzoza
    Postów
    55

    Domyślnie Odp: A zaczęło się tak ...

    Dla formalności nadmienię, że mieszkaliśmy wtedy w Bukowcu. My spędzaliśmy tam tylko tydzień urlopu, natomiast projekt ten trwał już chyba drugi rok i był projektem międzynarodowym. Mieszkali wtedy z nami Hiszpanie, Włoszka, w międzyczasie dojechała studentka z Wielkiej Brytanii. Głównie wolontariusze.
    No, ale wracam do przyjemniejszych rzeczy.
    Trzeciego dnia pojechaliśmy na stokówkę u stóp Otrytu z nadzieją, że zobaczymy żubry, bo poprzedniego dnia widziano tam duże stado.
    Żubrów niestety nie zobaczyliśmy, ale zauważyliśmy trop misia - prawdopodobnie sprzed paru dni - i zaczęliśmy posuwać się tym śladem. Nasza przewodniczka powiedziała, że najczęściej tropią w kierunku, z którego niedźwiedź przyszedł, żeby czasem nie wleźć na niego. Tym razem zrobiła wyjątek, bo jak pisałem, ten był stosunkowo stary (ale dobrze widoczny).
    Tak więc zaczęliśmy marsz - jak się okazało później, trzydniowy - tropem misia-wędrowniczka.
    DSC01255.jpg
    Gdy znajdowaliśmy legowisko, w którym spędził noc, dziewczyny odprawiały gusła,
    DSC01257.jpg
    po czym wędrowaliśmy dalej. Jak wiadomo miś ma cztery łapy i zamiast trawersować, zasuwał prosto z góry i pod górę. A my za nim.
    DSC01261-1.jpgDSC_0192.jpgDSC_0195.jpg
    Całe szczęście, że zwierzak robił sobie częste przerwy, a naukowcy musieli to zbadać ;-)
    DSC01264.jpgDSC_0176.jpgDSC_0183.jpg
    Miś prowadził nas całkiem ciekawym szlakiem. Tak jak pisałem zaczęliśmy spod Otrytu, w okolicach Chrewtu przeszliśmy szosę i dalej ruszyliśmy doliną Paniszczówki.
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2013
    Rodem z
    Brzoza
    Postów
    55

    Domyślnie Odp: A zaczęło się tak ...

    Skończył się limit załączników, a chcę zakończyć ten dzień, więc reszta w nowym poście.
    Dolina Paniszczówki:
    DSC_0208.jpgDSC_0230.jpg
    Potok też nie był misiowi przeszkodą, a może specjalnie robił sobie jaja.
    DSC_0219.jpgDSC_0237.jpgDSC_0240.jpgIMG_6727.jpg

    Minęliśmy cerkwisko w Paniszczewie i jako, że dzień chylił się ku zachodowi, postanowiliśmy kontynuować tropienie następnego dnia.
    IMG_6732.jpg cdn.
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  5. #5
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,589

    Domyślnie Odp: A zaczęło się tak ...

    Archie napisał ;
    postanowiliśmy kontynuować tropienie następnego dnia.
    A nocleg ?
    w Paniszczowie ?

  6. #6
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2013
    Rodem z
    Brzoza
    Postów
    55

    Domyślnie Odp: A zaczęło się tak ...

    Nie, nie w Paniszczowie, czekał nas jeszcze powrót do Chrewtu, gdzie podjechali po nas autem i dalej do Bukowca.

  7. #7
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2013
    Rodem z
    Brzoza
    Postów
    55

    Domyślnie Odp: A zaczęło się tak ...

    Następnego dnia - 2lutego 2011 - o godzinie 10 byliśmy już w miejscu, do którego doszliśmy poprzednio.
    Zaczęło się ciekawie,
    DSC_0305.jpg
    ale po przedostaniu się na drugą stronę okazało się, że może być jeszcze ciekawiej.
    Otóż, za misiem, trafiliśmy na miejsce uczty watahy wilczej. W zakole potoku zagoniły łanię, zjadły ją, a czy niedźwiedziowi coś
    jeszcze skapnęło, to tylko on wie.
    DSC_0314.jpg
    Być może coś tam sobie podjadł, bo kawałek dalej zapadł w krzakach w sen.
    DSC_0318.jpg
    Gdy się wyspał, zrobił kupkę, to oczywiście zszedł spowrotem do wąwozu i pomaszerował dalej.
    DSC_0327.jpg
    Idąc jego śladem spotkaliśmy, pierwszy i ostatni raz, żywych mieszkańców bieszczadzkich ostępów
    DSC_0331.jpg
    Znienacka wyszliśmy na leśne zimowe karmisko. Widać misiu nie szedł bez celu, wiedział gdzie może coś przegryźć.
    DSC_0335.jpg
    Jako, że na nas też ten widok podziałał, zrobiliśmy popas, rozgrzewając się przy okazji.
    DSC_0338.jpg
    Po paru chwilach byliśmy znowu na torze przeszkód, wymyślonym przez naszego spacerowicza.
    DSC_0344.jpg
    I tym razem miś doszedł do następnego karmiska, pokręcił się trochę w poszukiwaniu czegoś konkretnego i ruszył w dalszą drogę.
    My natomiast po zlokalizowaniu i zaznaczeniu miejsca opuszczenia przez niego polany, jako że było już po 17.00, a czekała nas jeszcze droga powrotna do samochodu, postanowiliśmy odpocząć chwilę przy pobliskim domku myśliwskim.
    DSC_0347.jpg
    Do auta dotarliśmy już w ciemnościach i ruszyliśmy do kwatery w Bukowcu, żeby do rana nabrać sił.
    Robiliśmy dziennie 10-20 km, czyli - po kilku pobytach w Bieszczadach - można powiedzieć, tak normalnie, ale moja żona co wieczór mówiła, że jutro to mogę sobie iść sam (tzn. z resztą ekipy, ale bez niej). Rano natomiast dzielnie wstawała, pakowała się z nami do samochodu i do wieczora dawała radę, żeby przed snem powtórzyć swoją mantrę:
    - Jutro to możesz...

    --
    Jurek

  8. #8
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,757

    Domyślnie Odp: A zaczęło się tak ...

    Niedźwiedzi szlak - fajowo
    Pozdrav

  9. #9
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2013
    Rodem z
    Brzoza
    Postów
    55

    Domyślnie Odp: A zaczęło się tak ...

    3 lutego 2011 - około 10.00 byliśmy w trasie. Jechaliśmy na punkt końcowy wczorajszej wędrówki, ale chcieliśmy podjechać samochodem do domku myśliwych.
    Zajeżdżaliśmy, o ile się teraz orientuję, od strony Czarnego, ale dopiero później spojrzałem na mapy, bo w tamtym czasie, byliśmy zdani całkowicie na naszych przewodników. Był to wyjazd całkowicie na wariackich papierach, zero map, wcześniejszego rozeznania w terenie. Miałem tylko wspomnienia sprzed 40 lat, żona nie miała nawet tego.
    Wracając do głównego wątku, najpierw jechaliśmy szosą,
    DSC_0356.jpg

    Później droga zmeniła swój charakter, ale Range Rover dał radę.
    DSC_0373.jpg
    Dojechaliśmy na miejsce od drugiej strony i dlatego dopiero dzisiaj zobaczyliśmy tablicę pamiątkową. Może dzięki niej możnaby pokusić się o dokładniejsze umiejscowienie naszej wyprawy. Wiem, że szliśmy doliną Paniszczówki, potem lasami i polanami gdzieś w stronę Czarnej Dolnej, a może bardziej (patrzę na mapę Google) w stronę Sokołowej Woli, bo uprzedzając fakty, zakończyliśmy ten spacerek w kompleksie leśnym między Paniszczowem w właśnie Sokołową Wolą.
    Poniżej tablica.
    DSC_0397.jpg

    Po wejściu na trop zobaczyliśmy coś niesamowitego.
    DSC_0399.jpg
    Ale pytanie samo się nasuwa:
    Skoro miał papier, to dlaczego z niego nie skorzystał?

    Dalej misia marszruta prowadziła przez las
    DSC_0409.jpg
    w kierunku następnego karmiska, gdzie nasz wielki drapieżnik postanowił się posilić.
    DSC_0422.jpg
    Po posiłku, rozejrzeniu się po okolicy, miś znów wkroczył do lasu, a że przeszedł już parę kilometrów - nie za dużo, bo nie miał gdzie się spieszyć, następne karmisko pewnie już niedaleko - postanowił się zdrzemnąć. Oczywiście najpierw przygotował sobie posłanie, bo kultura musi być. Chociaż parę gałązek.
    DSC_0438.jpg
    Dalej szliśmy za nim jeszcze jakiś czas leśnymi ostępami, po czym znowu z powodu nadciągającego zmroku, zmuszeni byliśmy zakończyć następny wspaniały dzień.
    Po wyjściu na otwartą i trochę łatwiejszą przestrzeń, niektórzy z nas musieli chwilę odpocząć.
    IMG_6768.jpg

    Potem w zapadających ciemnościach ruszyliśmy w stronę auta.
    DSC_0461_1.jpg
    Na tym skończyła się nasza przygoda z tropieniem "naszego" miśka. Niestety w nocy spadł śnieg i dalsze tropienie nie było możliwe.
    Ale Bieszczadów jeszcze nie opuszczaliśmy. Jeszcze pozostał na jeden dzień na niedźwiedziowanie i go wykorzystaliśmy, ale o tym następnym razem.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Tak daleko stąd, a tak blisko ...
    Przez don Enrico w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 215
    Ostatni post / autor: 04-09-2014, 21:39
  2. Jak zacząć wędrówkę po Bieszczadach?
    Przez warmus w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 07-08-2007, 00:05
  3. O KIMBIE czas zacząć
    Przez mAAtylda w dziale Spotkania i sprawy forumowe
    Odpowiedzi: 106
    Ostatni post / autor: 22-01-2007, 14:20
  4. Czy zaczął się już Nowy Rok?
    Przez Świder w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 05-01-2005, 19:07

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •