Pokaż wyniki od 1 do 10 z 23

Wątek: Jesienią w Marmaroszach

Widok wątkowy

  1. #8
    Kronikarz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2015
    Awatar coshoo
    Na forum od
    09.2004
    Postów
    690

    Domyślnie Odp: Jesienią w Marmaroszach

    DZIEŃ 5 - Poniedziałek 29 września

    Wstaję przed świtem, łapię za aparat i delektuję się ciszą, wschodzącym dniem i widokami.





    W oddali widać Popa Iwana Czarnohorskiego z ruinami polskiego obserwatorium na szczycie.



    Słoneczko coraz wyżej...



    Jeszcze raz Pop Iwan, tym razem nad wodą.



    Poranna kawusia na naszej "werandzie".



    Czas się ruszyć. Idziemy na południe, w kierunku Poienile de sub Munte.



    Łagodnie, z pięknymi widokami...





    Nieco niżej wypas owiec, pieski by nas pewnie znowu polubiły ale idziemy w inną stronę.



    Patrząc z góry miało się wrażenie że szybko zejdziemy w dolinę do wioski. Po drodzę trochę nowoczesności przy wypasie.



    Zejście wcale nie jest takie proste. Drogi na mapie raczej niewiele się zgadzają z rzeczywistością. Idziemy drogami takimi jakie są, robiąc niezły slalom po górach. W końcu większa stokówka znosi nas do wąskiej i skalistej doliny. Pojawia się cywilizacja.



    Jest ciepło. Znajdujemy sklep :)
    "Ten pierwszy łyk piwa przy napotkanym magazinie"...
    Do końca doliny jeszcze kilka kilometrów.



    Dochodzimy do głownej szosy we wsi Repedea. Zniosło nas trochę i do Poilenile de sub Munte musimy zasuwać szosą jeszcze kilka kilometrów.
    Do końca dnia zostało niewiele czasu ale nie przeszkadza nam to w zwiedzaniu kolejnych sklepów. W jednym koleżanka Jola zakupuje wielki chleb a'la bułka. Smakuje wybitnie rwana garściami z konserwą :)



    Drepczemy te ostatnie kilometry. Przy głównej drodze dużo więcej nowych, murowanych domów. Nie brakuje też tradycyjnych.



    Docieramy w końcu do celu. Niedługo zapadnie zmierzch. Rozpytujemy o jakiś nocleg czy cuś. Staje w końcu na tym, że do swojego ogródka zaprosiła nas miła pani nauczycielka z miejscowej szkoły. Rozbijamy namioty.



    Mamy do dyspozycji łazienkę z ciepłą wodą. Poczęstunek z fasolki po bretońsku, konfitury, ciepła herbata...
    Do tego zakupowe alkohole i przy ogródkowym stole mamy piekny wieczór...

    C.D.N.
    Ostatnio edytowane przez coshoo ; 07-10-2014 o 21:28

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Bieszczady jesienią
    Przez wolfgang87 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 19
    Ostatni post / autor: 15-10-2010, 21:57
  2. Bieszczady jesienią
    Przez siwy44 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 04-08-2010, 08:56
  3. Dwa dni jesienią
    Przez iwonaf w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 06-10-2009, 14:33
  4. Bieszczadzka samotonośc jesienią?
    Przez keikobad w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 27
    Ostatni post / autor: 23-10-2005, 00:43

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •