Ileż to razy wracając przez Czarną, samo mi się jakoś skręcało na Bandrów, aby tylko poczuć ten szuter pod kołami: IMG_3223.JPGIMG_3252.JPG
Do Krościenka kroki dwa. Wtem: IMG_3246.JPG
Można sobie usiąść i pohuśtać nogami i podumać nad siłą żywiołu. Taki mały Strwiąż... IMG_3247.JPG
Na szczęście jest droga alternatywna. Tyle że w Krościenku jesteśmy godzinę później IMG_3251.JPG