Jak już dotarliśmy, to kilka wrażeń o schronie, super pomysł, woda w potoku jak najbardziej ok, brak sensownego WC (ponoć jest sławojka ale nie bardzo się do użytku nadaje) to jednak pewien problem, drugi jak dla mnie to kamienna podłoga która wygląda wspaniale ale się wspaniale kurzy, znaczy miotła się przyda.
Jak już się spotkaliśmy to w ruch poszedł sprzęt sprzyjający integracji. Pojawiali się kolejni forumowicze, a słońce zaszło, przyjechało kilka osób pooglądać schron, pojawiło się ognisko, Zbyszek 1509 musiał się w ciemność oddalić bo ciemność nastała i tylko jo-jo brak znaczy zawsze się zjawiał w takich momentach a teraz brak?
Wszyscy się ułożyli w śpiworach, pierwsze koncerty się zaczynają, ostatnia świece zgaszona i ponoć wtedy przybył, w każdym razie o świecie jo-jo był :).