Zgodnie z wczorajszą groźbą, kontynuuję sprawozdanie z mojego wariantu uroczystego otwarcia schronu. Nazajutrz wstałem przed świtem, spakowałem ociekający namiot i potuptałem przez Żebrak i Maguryczny do Smolnika. Na zdjęciu – Rozdila Horyszniańskie, droga grzbietowa.
Podejście pod Maruryczny, co chwilę widać kawałki wygrzebanego przez szperaczy żelastwa.
A to na samym Magurycznym
Już w dole widać miejsce, w którym za chwile będzie widać Smolnik
Już widać Smolnik
I już doskonale widać cerkiew w Smolniku
W cerkwi o godz. 10:30 jest msza św. Dobra godzina, można nawet z dość daleka zdążyć.
![]()


Odpowiedz z cytatem