Strona 1 z 4 1 2 3 4 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 40

Wątek: W Bieszczady na miotle

  1. #1
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,588

    Domyślnie W Bieszczady na miotle

    Jesień już, czas porządków, liście lecą, miotła by się przydała.
    Liści dużo , toteż i ludzi potrzeba wielu do sprzątania. Na rzucone hasło przeszedł odzew. Pierwsza grupa stawiła się piątkowym wieczorem w schronisku Pod Honem, które od wielu lat próbuje się utrzymać we wsi Cisna.
    Ledwo wszedłem na pokoje aby zgłosić gospodarzom przybycie, a tu już przenikliwy wzrok przypomina mi o ....
    Kurcze ? no właśnie o czym.
    Znajoma uśmiechnięta twarz i moja pamięć-niepamięć.
    - Skąd Cię znam ? - walę prosto
    - JURKO - słyszę w odzewie - na KIMBie - piliśmy tam razem wódkę omawiając problemy świata
    No tak, jeszcze się człowiek nie zalogował w górkach , a już znajoma gęba się pojawia. Och to jest właśnie forum.
    Rzucamy plecaki w 8-osobowj izbie w której jest tylko cztery łóżka i idziemy rozpoznać teren
    Na pierwszy rzut oka uwagę przykuwa plakat, coś dla nas ; można poznać magię starych cerkwi
    .
    hm14_1940.jpg
    .
    bez tracenia energii i czasu ...
    świetnie, pewnie też bez tracenia kasy, bo plakat nic nie wspomina o tym , jedyny warunek poznania ciszy to trzeba jechać legendarnym land-rowerem
    W tym momencie stwierdziłem , że jestem zbyt trzeźwy , aby to zrozumieć, może to jest po prostu oferta dla inwalidów na ciele i umyśle ?
    - Chodźmy do "Siekierki" tam - padło hasło które spotkało się z odzewem.
    Udaliśmy się tam pieszo , a nie legendarnym Land-roverem dlatego pewnie spotkała nas przykra niespodzianka, nasza mała grupka nie mogła się wbić w żaden stolik.
    Jest październik roku pańskiego 2014 , piątek z wieczora ok 20-stej a tu niczym na rzeszowskim rynku, nie znajdziesz miejsca nawet dla dwóch osób.
    Cóż zrobić gdy nas jest więcej ?
    Zmieniamy lokal , po przekątnej parkingu tniemy "U Harnasiów" czy jakoś tak ? bo nazwy nie pomnę doładnie
    Tu już w spokoju możemy rozpocząć kolejną przygodę bieszczadzką i porozmawiać o planach na następny dzień

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar DUCHPRZESZŁOŚCI
    Na forum od
    10.2006
    Rodem z
    z brzozowego gaju na Podlasiu, obecnie piaski mazowieckie
    Postów
    580

    Domyślnie Odp: W Bieszczady na miotle

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    (...)
    Zmieniamy lokal , po przekątnej parkingu tniemy "U Harnasiów" czy jakoś tak ? bo nazwy nie pomnę doładnie
    Tu już w spokoju możemy rozpocząć kolejną przygodę bieszczadzką i porozmawiać o planach na następny dzień
    Jeśli po przekątnej to musiała być "Łemkowyna"!
    Pozdrawiam
    DUCHPRZESZŁOŚCI

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar zbyszek1509
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Gostynin
    Postów
    796

    Domyślnie Odp: W Bieszczady na miotle

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Jesień już, czas porządków, liście lecą, miotła by się przydała.
    Liści dużo , toteż i ludzi potrzeba wielu do sprzątania.
    Ależ bardzo proszę. Gitarzystów było wielu, ale żaden z nich nie śmiał zagrać przy .....
    Gitarzysta.jpg
    Ostatnio edytowane przez zbyszek1509 ; 14-10-2014 o 12:02

  4. #4
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,588

    Domyślnie Odp: W Bieszczady na miotle

    W ciemności przemierzamy słynny rynek w Cisnej po raz kolejny, niczym nie przymierzając jak jakieś zakapiory szukające sponsoringu.
    W tej ciemności niczym zjawa , wyłoniła się ciemna postać Miejscowego w towarzystwie uroczej koleżanki Kasi.
    Takie spotkanie po latach (a może miesiącach) trzeba było godnie uczcić. To kolejny forumowicz spotkany dzisiaj na drodze. Dobrze , że w Siekierce zwolnił się jeden stolik.
    Napełnieni i napojeni wracamy do schroniska, nie , nie po to aby spać. Mamy stworzyć komitet powitalny dla kolegi Pierogowego , którego zwiodły podkarpackie drogi.
    Ten , gdy się już zjawił nie patrzył na naasze przedstawienie powitalne jeno udał się do jadłodajni, bo przywołał go tam pewien zapach.
    Jego oczom ukazała się wanienka pełna pierogów lepiona przez kucharkę na okoliczność Światowego Dnia Turystyki.
    Nie będę opisywał tego co się tam działo , bo poszedłem spać.

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar komisaRz von Ryba
    Na forum od
    05.2008
    Rodem z
    dziki wschód
    Postów
    1,085

    Domyślnie Odp: W Bieszczady na miotle

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    ...Zmieniamy lokal , po przekątnej parkingu tniemy "U Harnasiów" czy jakoś tak ? bo nazwy nie pomnę doładnie...
    lokal się nazywał Zajazd u Karnasów i tam na ścianie widzieliśmy obelisk/pomnik jaki stał w Cisnej dla upamiętnienia I wś.

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar komisaRz von Ryba
    Na forum od
    05.2008
    Rodem z
    dziki wschód
    Postów
    1,085

    Domyślnie Odp: W Bieszczady na miotle

    nazajutrz spojrzenie na pełen parking przy schronisku

    i ruszamy piechotą na przystanek PKS-u czy jak też się teraz nazywa lokalny przewoźnik, na przystanku jak to bywa są też forumowicze :)

    my musimy decydować gdzie wysiadamy. Decyzja jest jednomyślna, przy sklepie oczywiście. Tak też się stało, tylko sklep stał zamknięty ( ok 2 miesiące temu). Jak to bez sklepu wyruszyć? miotłę testujemy i się dowiadujemy że za chwilę będzie sklep :)
    Po chwili zielony sklep się pojawił i otworzył swe wrota

    zakupiwszy co tam kto potrzebował oraz dowiedziawszy się gdzie dziś będą lepione pierogi, usłyszeliśmy dźwięk rawki , pora ruszać , sklep przez jakiś cas podążał naszym tropem, dopóki nie skręciliśmy na łąki.
    konkretnie Don Kichota z Manczy i jego wierny giermek ... reszta podreptała pokornie
    Ostatnio edytowane przez komisaRz von Ryba ; 15-10-2014 o 01:53

  7. #7
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2011
    Rodem z
    Kotlina Krośnieńska
    Postów
    543

    Domyślnie Odp: W Bieszczady na miotle

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Nie będę opisywał tego co się tam działo , bo poszedłem spać.
    No więc zaprzyjaźniliśmy się z "kucharką" - dziewczyna mówi z pięknym wschodnim podlaskim akcentem.
    Owocem tej, oczywiście bezinteresownej!, przyjaźni, było trochę alkoholu po turystach i, bodajże 76 ruskich.
    Pierogami podzieliliśmy się sprawiedliwie; ja zjadłem jednego, Pierogowy resztę - marudził tylko coś pod nosem, że małe te ruskie. Dobrze, że niewiele wcześniej pierogi jadł na kolację, bo by całkiem głodny spać poszedł..

  8. #8
    Debiutant Roku 2015 Awatar tolek banan
    Na forum od
    07.2012
    Rodem z
    POZNAŃ
    Postów
    383

    Domyślnie Odp: W Bieszczady na miotle

    Cytat Zamieszczone przez DUCHPRZESZŁOŚCI Zobacz posta
    Jeśli po przekątnej to musiała być "Łemkowyna"!
    "Łemkowyna jest prostopadle

  9. #9
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,588

    Domyślnie Odp: W Bieszczady na miotle

    Cytat Zamieszczone przez Miejscowy Zobacz posta
    No więc zaprzyjaźniliśmy się z "kucharką" - dziewczyna mówi z pięknym wschodnim podlaskim akcentem.
    Owocem tej, oczywiście bezinteresownej!, przyjaźni, było trochę alkoholu po turystach i, bodajże 76 ruskich.
    Pierogami podzieliliśmy się sprawiedliwie; ja zjadłem jednego, Pierogowy resztę - marudził tylko coś pod nosem, że małe te ruskie. Dobrze, że niewiele wcześniej pierogi jadł na kolację, bo by całkiem głodny spać poszedł..
    Nie będę Ci wypominał tych "ruskich" zamówionych w siekierce na kolację, jakoś tak pachniały malizną, mimo, że przysmażane.

  10. #10
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2011
    Rodem z
    Kotlina Krośnieńska
    Postów
    543

    Domyślnie Odp: W Bieszczady na miotle

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Nie będę Ci wypominał tych "ruskich" zamówionych w siekierce na kolację, jakoś tak pachniały malizną, mimo, że przysmażane.
    wot ruska paralela! no bo tam, między siekierami, załapałem się na ostatnie ciepłe danie, no i jakoś tak wyszło, że Henek zjadł jednego tylko pieroga ruskiego.. takoż jakoż ja pod Honem!
    ale pod tym Honem, po sutej kolacji, to ja nie dałem rady więcej zjeść..

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •