Moje zdanie jest następujące:
- Ognisko, pogaduchy, popijanie i śpiew – muszą być Tradycja taka świecka powstała
- Prelekcje, slajdowiska – mogą być ale… Niezbyt długie i męczące. Może poprosić Goprowca, może leśnika, a może smolarza?
- Wycieczki wspólne powinny być w góry albo w dół ale powinny. Może browar Ursa Major da się namówić na zwiedzanie i prelekcję???A mnożę wnętrze zapory póki ona jeszcze stoi?
[QUOTE=Marcowy;156711]...
GDZIE?
Czyli jakie miejsce spotkania i jaki standard wybieramy - dzicz, pół-dzicz czy wypas... ZpC, jakaś wiata, a może czy Baza Ludzi itp. itd.
..../QUOTE]
Tutaj mam problem
- Najmilej wspominam Tarnawę ale tam problem z prądem do ewentualnych prezentacji multimedialnych.
- Co sądzicie o Kolibie?
- Co sądzicie o schronisku na Szybenicy?
- A może po ludzku dogadać się z Krysią w Łupkowie?
Tu też mam problem
- Tradycja jest tradycją i już!
- W naszym gronie są bakałarze i ludzie z nimi związani. W tradycyjnym terminie nie mogą na kimbie się pojawić. Ostatni łikęd czerwca byłby dla nich chyba dogodny? A Bieszczady wtedy są jeszcze puste.
Pozdrawiam



