Podzielam Twoje zdanie Wojtku. Również nie lubię, gdy do schronisk górskich znajdujących się w zacisznych i trudniej dostępnych miejscach (Smolnik, Balnica) ludzie przyjeżdżają autem pod sam dom -nawet w sytuacjach gdy nie ma zakazów wjazdu.
Podzielam Twoje zdanie Wojtku. Również nie lubię, gdy do schronisk górskich znajdujących się w zacisznych i trudniej dostępnych miejscach (Smolnik, Balnica) ludzie przyjeżdżają autem pod sam dom -nawet w sytuacjach gdy nie ma zakazów wjazdu.
"Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)