Nikt nie dał, ale męczymy: trzymając w domu psy, koty, szczury, chomiki, papugi, kanarki dla własnej przyjemności przecież.
Krowy, owce kozy o świnkach i kurach nie zapominając, dla własnego podniebienia. Jeszcze na mięsko, tylko raz ciach i koniec, ale taka krowa - dwa razy dziennie szarpią mechanicznie za ... cycki, a do bysia raz w roku - koszmar nie życie.
Gdzie jest granica między rekreacyjną przejażdżką w siodle (godzinka kłusikiem, stępa), a kilka godzin w upale, ciągnąć "autobus" pod górę. Marcowy ma rację, pazerność można ograniczyć. Ma samochód dopuszczalną ładowność, może mieć zaprzęg. Np. 1 koń - 2 pasażerów + woźnica. Za przeładowanie samochodu jest mandat. Tu może działać podobny system prawny.
Pozdrawiam



Odpowiedz z cytatem