Powitać, powitać... Dopisuję zatem do listy trzy duszyczki.

Olaa i sasanka, dajcie znać, czy i Was wciągnąć. Oczywiście na razie wpisy są "doniczegoniezobowiązujące", trzeba tylko sobie obiecać, że "chcę, na razie mogę i na pewno się postaram". Do KIMB-u jeszcze całe pół roku, więc jasne jest, że - pojadę klasyką - "wszystko się może zdarzyć".

Ale - jak pisała Matka Prowadząca - do połowy lutego należy wnieść wpisowe, więc wtedy już klamka zapadnie i pójdą konie, a kobyłka u płota.