Może
Wariat Roku? Oczywiście w pozytywnym sensie, albo ktoś notorycznie zakręcony, albo szaleniec jednorazowy. Czyli kandydować może nawet świeżak, który wyruszył w ekstremalną podróż bez GPS-a z Soliny do Polańczyka

Kategoria bez wymogu bieszczadzkości, w ogóle bez żadnych wymogów - jak wariactwo, to bezgraniczne

Ale kandydaturę trzeba w kilku słowach umotywować.