Czasami Cię nie rozumiem Kasiu! Polska C - to wy (warszawiacy) tak nazywacie nasze rejony i jeszcze nie spotkałem kogoś ze stolicy który by się nie wywyższał, dlatego sory że tak na nich najeżdżam ale po prostu mam uraz z przeszłości. A teraz "odnawianie" - może się przyłączysz (dostawa taniej mielonki zapewniona i oczywiście wezmę tonę plastrów na twoje umęczone stopy )) ) I jeszcze jedno - idąc na Wetlińską na pewno nie będziesz samotna - na samotność polecam inne tereny (choćby słusznie wychwalany i wszem i wobec opisywany bieszczadzki worek).
p.s chyba jednak musisz potrenować to "pokazywanie" bo sama widzisz - "nikt się nie chciał zatrzmać na stopa" ))