Nie spałam nigdy w namiocie zimą, bardziej chodzi mi cały czas po głowie spanie w zaspie, bez namiotu. Lubię wyzwania i adrenalinę. Ostatnio przeszłam dość szczegółowe szkolenie w tej kwestii w autobusie jadąc w Bieszczady -rozmawiałam całą drogę z człowiekiem, który sypia w zaspach, zadawałam dziesiątki, szczegółowych pytań i chciałabym wcielić to w życie. Tylko, że porządnych zasp pewnie nie będzie, no chyba, że w odpowiednim czasie na Bukowym. Zaraz posypią się negatywne komentarze:)
Bartuś, dzięki, że nie próżnujesz :)


Odpowiedz z cytatem