Przyznaję się do winy, jako ojciec-założyciel tego wątku , że nie sprecyzowałem dokładnie słowa "zagubione"
Pozostawiłem to Waszej interpretacji i cieszę się że odnajdujecie je tak jak zamierzałem.
"Zagubione" nie musi oznaczać zapomniane.
"Zagubione" bo trwające gdzieś poza cywilizacyjną urbanistyką, albo poza cywilizacyjną świadomością
Jadąc na krótkie bieszczadzkie wypady często wybieram trasę przez Pogórze Przemyskie a dokładniej odremontowaną drogę przez Dynów i Starą Birczę.
Dlaczego ?
Bo to trasa wprowadzająca bezstopniowo w bieszczadzkie klimaty.
Spokój na drodze pozwala zachwycać się widokami falujących pagórków i krętych serpentyn.
Gdzieś w okolicy wsi Malawa droga przecina leśne tereny i w pewnym momencie wychodząc z zakrętu widzimy kapliczkę.
.
.
Ładna , zadbana, latem wykoszone chaszcze i posadzone kwiaty. Widać że ktoś troszczy się o nią mimo , że do najbliższych zabudowań sporo kilometrów.
Często zatrzymywałem się przy niej na krótki odpoczynek, aż pewnego razu miałem za współpasażera kolegę forumowicza.
Jak zwykle zatrzymałem samochód i pokazuję mu tą kapliczkę przekazując myśl, że coś ważnego musi być z nią związane jeśli jest otoczona taką troską
On wstąpił do środka , aby po chwili gromkim krzykiem oznajmić
-Mam !!!
- Tu jest rzeźba znanego bieszczadzkiego twórcy.
Pozostawiam Waszej spostrzegawczości odnalezienie który element wystroju wnętrza jest najbardziej bieszczadzki z racji swego twórcy
.
.
p.s.
poświęciłem wiele godzin aby w sieci odnaleźć cośkolwiek o tej kaplicy . Bezskutecznie.
We wspomnianej książce "marszałkowej" - jest 1-no linijkowa wzmianka
Za każdą informację na temat tej kapliczki będę wdzięczny




Odpowiedz z cytatem
