Bieszczadzkie lasy kryją też mniej znane, albo wręcz zapomniane kapliczki. Ta "zagubiła" się w lasach porastających zbocza Gawgania.
Gdzie to jest ?
Podam orientacyjną mapkę, ale od razu powiem, że niełatwo tam trafić
.
.
Z dala od znanych traktów i znanych miejsc.
Co prawda przebiega tam słabo oznakowany szlak "kapliczkowy" ale rozmija się z kapliczką. Idąc tym szlakiem nie zobaczymy jej.
Jedyna fizyczna informacja istnieje w postaci starej deski na krańcach wsi Kalnica, na wprost nowej leśniczówki.
Trzeba przejść potok i łąką iść w górę.
Potem pozostaje dobra mapa albo urządzenie giepsowe
Nikły ślad leśnej dróżki doprowadził na miejsce forumowiczów jesienią. Nadchaszczownik Bazyl poprowadził do celu
.
.
inna grupa trafiła tam bardziej letnią porą.
Tą razą Zbyszek-cyferki zaufał urządzeniu które poprowadziło go do celu.
W nagrodę mógł sobie sfotografować surowe wnętrze.
.
.
Och ! jakże orzeźwiającym było to cyrkające źródełko, bo w miejscu tym wybija ku radości zmęczonych wedrowców.
Na dole zdjęcia widać kubek służący spragnionym.
Bardziej potrzebujący zdrowa mogą zażyć kąpieli , a modlitwa do małej figurki wszystkim się przyda.
.
.
Kapliczka ta jest wspomniana w książce p. Marszałka "Leśne ślady wiary"





Odpowiedz z cytatem