Tak, to ten. Na mapie jest krzyż, ale to jest właśnie ta kapliczka.
Współrzędne kapliczki: N50 12.848 E22 18.522
Współrzędne głazu: N50 12.880 E22 18.536
Głaz.jpg Napis.jpg
Kapliczka widnieje również na mapach Geoportalu 1:10000, ale jej pozycja jest błędna – przesunięcie o ok. 20 m – co nie stanowi żadnej przeszkody w jej odnalezieniu.
W tympanonie kapliczki widnieje napis (majuskuła): "Pamięci Adamowej Zamoyskiej Kochanej Dziuli".
Wersji z dzikiem nie słyszałem, ale według innej, niepotwierdzonej informacji, kaplica stoi w miejscu tragicznego wypadku, któremu uległa będąca w stanie błogosławionym hrabina Zamoyska, zwana Dziuli. A słyszałem też, że było to samobójstwo. Świadczyć o tym może napis na obrazie Matki Bożej wewnątrz kaplicy (majuskuła): Najświętsza Matko zmiłuj się nad nią”. Jak było na prawdę, tego nie wiem. Niedaleko kaplicy znajduje się pamiątkowy głaz poświęcony Adamowi Zamoyskiemu, a ufundowany przez Alfreda i Jerzego Potockich w 1933 roku. Napis na głazie brzmi (majuskuła): Śp. Adamowi Zamoyskiemu na wieczną pamiątkę Alfred i Jerzy Potoccy 1933”.
Kiedyś postanowiłem zbadać temat, ale trudno znaleźć jakieś konkretne informacje w Internecie. Jedynie w genealogii rodu Zamoyskich odnalazłem informację o Adamie Zamoyskim, który zmarł w 1933 r., a więc data śmierci jest zbieżna z datą na głazie. Tyle, że ten Adam Zamoyski zmarł w Paryżu, a jak wieść niesie podobno zginął tragicznie na polowaniu i stąd ten pamiątkowy głaz ufundowany przez Alfreda i Jerzego Potockich. Oczywiście jest możliwe, że Adam Zamoyski został ranny na polowaniu i rodzina przewiozła go do Paryża, gdzie dokonał żywota. Ale czy tak było, tego nie wiadomo.
Z kolei żoną Adama Zamoyskiego (wg drzewa genealogicznego Zamoyskich) była Rognieda Stecka-Olechnowicz ze Steczanki, herbu Radwan. Pasuje więc do podawanych w Internecie informacji: „ze Steckich”, która zmarła w Krakowie w 1922 r., a więc jest też pewna zbieżność z datą ufundowania kaplicy (1923). Czy to właśnie jej ufundowano tę kaplicę? Tego nie udało mi się ustalić.
Do dziś ktoś opiekuje się tą kapliczką, stawia świeże kwiaty, zapala znicze, ale jeszcze nie udało mi się tam nikogo spotkać. Miejsce to służy aktualnie myśliwym, którzy przed każdym większym polowaniem w tych lasach gromadzą się przed kapliczką, gdzie kapelan odprawia mszę św. Z tego też względu niektórzy nazywają tę kapliczkę kapliczką św. Huberta.
Co do przestrzelenia obrazu - byłem tam wiele razy, ale jakoś nigdy nie zwróciłem na to uwagi, bo nie wiedziałem o tym. Żadnej przestrzeliny nie zauważyłem, ale też nie przyglądałem się aż tak uważnie witrażowi. Jak będę tam następnym razem, to obadam sprawę.
Na koniec jeszcze taka ciekawostka. Robiłem zdjęcie przez szybę i taki oto uzyskałem obraz (autentyk, żaden montaż):
Witraż.jpg



Odpowiedz z cytatem







