Wojtek! no nieeee. Protestuję!!
Don Enrico zaczął interesujący wątek (jak to zresztą zwykle don ma zwyczaju) kontynuatorzy z Tobą na czele pięknie watek rozwinęli i już nuda? Ja lubię takie śledztwa :))))) i kapliczki też lubię - z całą ich podbudówką historyczną :)))
a odnośnie tej figury Jana Nepomucena i Twoich wątpliwości to chciałam tak trochę jako kontrargument (na rzecz Jana) zauważyć, że - choć Nepomucen nie jest jak zauważyłeś wprost wskazywany jako obrońca przed zarazą - to jednak, w tym wypadku może to mieć miejsce. Jeśli ta zaraza była cholerą to najprawdopodobniej ludzie zauważyli, że rozprzestrzenia się głównie przez wodę (zakażoną bakterią). Może mieli zatrute studnie albo potok? Jan Nepomucen w tym wypadku jest więc jak najbardziej na miejscu. A co do atrybutów to i u nas i np w Czechach spotkałam różne figury tego świętego, z różnym krucyfiksem. Ta figura trochę lat już ma, możliwe więc, że Jan miał aureolę - nie rzeźbioną tylko np kutą i doczepioną do figury, która zaginęła (w czasie wojny wszystko się przydawało). Patrząc na tę figurę nie wydaje mi się, że autor był jakimś super rzeźbiarzem. Jan ma w każdym razie brodę i wąsy, co zgodne jest z jego przedstawieniem.

Pozdrawiam i dopraszam się o kontynuację