Nastał nam Nowy Rok nazwany liczbą 2015. Czas ruszyć w las poszukać zagubionych kapliczek. Czy są jeszcze jakieś nieodkryte ?
.
Czasami otwieram papierową mapę i przykładając lupę podróżuję po okolicy. Tym razem poszedłem w Beskid Niski.
Mapa mówiła, że tam w środku lasu, z dala od wszelakich siedzib ludzkich stoi sobie kapliczka na zboczach góry Piotruś.
.
Skrzyknięta grupa wyjechała w rejon operacyjny późnym wieczorem, może dlatego przez dwa dni się grzała przy piecu kuflowym zanim przystąpiła do wymarszu w górę.
Pogoda w ten łikend była iście goprowska, ale nam udało się dojechać do miejsca o nazwie Stasiane (czy Stasiana ?)
To jest na trakcie z Dukli do Komańczy. Znajduje się tu parking szumnie nazywany campingiem.
Po przekroczeniu mostu na Jasiołce odnaleźliśmy charakterystyczny czerwony punkt startowy.
.
.
Należy przejść obok i kierować się znakami w postaci biało-żółtych kwadracików które wyznaczają szlak na Piotrusia.
Rozjechane drogi zrywkowe na szczęście związane były nocnym przymrozkiem, dlatego wspinaliśmy się w górę bez poślizgów.
Wkrótce szlak obraził się na nas i poszedł własną wersją, a my poszliśmy po swojemu. Spotkaliśmy się dopiero przed szczytem po blisko 2-godzinnym śniegowym dreptaniu.
Szczyt ozdobiony jest długą i stromą granią, po przejściu której natkniemy się na takie oznaczenie.
.
![]()



Odpowiedz z cytatem