Bywam w Studziance regularnie "tankując" kilka pięciolitrówek. Nie uznaję w domu innej wody do bezpośredniego picia, jak i do kawy/herbaty. Rzadko się zdarza nalewać i nie spotkać nikogo.
Bywam w Studziance regularnie "tankując" kilka pięciolitrówek. Nie uznaję w domu innej wody do bezpośredniego picia, jak i do kawy/herbaty. Rzadko się zdarza nalewać i nie spotkać nikogo.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)