Też miałem podobnie, to były lata stanu wojennego i pomykaliśmy w pobliżu granicy, narażając się na jakieś kontrole wopu,
Odpadamy wieczorem w dolinę. Nagle w ciemnościach pojawiło coś dziwnego. Jakieś ruiny.
To było dziwne przeżycie.
p.s. Dzięki Dlugi za konkretne uzupełnienie wpisu
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)