Kamienne. Wieś w powiecie sanockim to 26 domostw, gdzie jest 168 mieszkańców z czego 150 Rusinów. Wieś górska, grunta owsiane. Najniższe położenie 438 m.npm, a dwa szczyty górują : Kąty nad dziadami 664 m. npm i Wyrch Dziady 647 m.npm. Jest tu cerkiew filialna od parafii w Płonnej a właścicielem wsi jest Piotr Jasiński. *
Po drugiej wojnie światowej mieszkańcy w większości przenieśli się na dalszy wschód, na ziemię obiecaną, a pozostawione zabudowania spaliła UPA aby nie były zasiedlone przez ludność polską.
Co teraz pozostało po tej wsi ?
Według najnowszej mapy Compasu gdzieś w krzakach nad potokiem ,można odszukać zagubioną kapliczkę.
Aby sprostać tak postawionemu zadaniu ( znaczy odnalezieniu kapliczki) zakaptowałem nadchaszczownika bieszczadzkiego w osobie sir Bazyla.
Punkt startu był w obszarze zrujnowanych zabudowań po-pegierowskich w Karlikowie.
.hm19.1150979.jpg
.
Pogoda sprzyjała, lekki mrozik połączony z wiaterkiem smolił twarze mimo przebijającego się słońca na błękitnym niebie.
Z analizy mapy wybraliśmy starą pgr-owską drogę która wyprowadzała nas na pagóry w stronę górki Staszów leżącej na północ.
Po drodze przyszło pokonać potok , który o tej porze roku niósł sporo wody i zmusił do gimnastyki pokonywania go.
Potem lekko pod górkę przez sosnowy las i świerkowy młodnik doszliśmy do krzyżówki leśnych dróg.
Na krzyżówce zaskoczenie w postaci drogowskazu
.
hm19.1150983.jpg
.
Kto, kiedy i po co postawił taki ładny kierunkowskaz. Te tereny nie są turystycznie eksploatowane, nie ma tu żadnych szlaków, ani żadnej infrastruktury turystycznej.
Zgodnie z oznaczeniami kierujemy się na Kamienne, droga trawersując wyprowadza nas nad odkryte łąki gdzie jest kolejny kierunkowskaz
Naszym celem jest odnalezienie kapliczki , więc kierujemy się w górę w stronę góry Dziady
aby spenetrować jary potoku idąc od góry w dół.
Piękne tereny łąkowe na swobodne spacerowanie
...
Dochodzimy do potoku w górnej części i schodzimy w dół penetrując teren. Aby upewnić się że nie przeoczymy kapliczki (jak to zrobił Zbyszek z Krytykiem) rozdzielamy się idąc po obu stronach potoczku. Krzyżowa penetracja przeciwległych zboczy daje większą pewność że odnaleziemy naszą kapliczkę.
Trzeba pokonywać zwalone drzewa i zarośnięte krzewy, ale o tej porze roku nie sprawia to aż takich problemów.
Po pokonaniu kolejnych gęstwin pojawia się w krzakach wysoko nad potokiem obiekt.
...
...
Trzeba się mocno wpatrzeć aby wyczytać ślad starej drogi zawalonej powalonymi drzewami.
Przed kapliczką rosną dwie okazałe czereśnie. Od czasu gdy ta droga była używana minęło ponad 70 lat.
Przez taki czas mają prawo wyrosnąć okazałe drzewa. Nie spostrzegłem w pobliżu jabłoni, gdzie koledzy ponoć zbierali jesienią jabłka.
Bazyl zajął się odnajdywaniem śladów gdzie wcześniej istniały przydomowe piwniczki
.
.
Tak naprawdę sama kapliczka nie jest imponująca, nie posiada nawet własnego świętego. Sztywna rama zabezpiecza jej wnętrze.
Może kiedyś dowiemy się coś więcej na temat jej historii. Czy ona przetrwała upadek wsi Kamienne ?
A może współcześnie została zrekonstruowana, przecież te drewniane drogowskazy są świadkiem tego że ktoś chce przywrócić pamięć o tym miejscu.
Zadowoleni z faktu odszukania zagubionej kapliczki przemieściliśmy się na sąsiednie łąkowe zbocze z rozległymi widokami
.
...
Ciesząc i radując oczy widokami na Tokarnię schodziliśmy lekko w dół przy okazji zastanawialiśmy się jakąż to kapliczkę koła Jarząbek
pokazywał na forum Zbyszek1509
Na tej wzorcowej mapie Compasu nie udało się wypatrzeć w pobliżu żadnej innej ?
*Słownik geograficzny Królestwa Polskiego str 771




.
...
Odpowiedz z cytatem