Dla mnie urok takich kapliczek tkwi w tym, że są małe i jest ich mało Symboliczne i mało widoczne, przygarnięte przez przyrodę, takie właśnie zagubione. Z jakąś ludzką historią. Ta kapliczka będzie miała dla mnie swoją historię, jak ją znajdę to sobie przypomnę, jak ją Wojtek wiózł na rowerze a potem zmontował drabinkę w 20 minut