Wreszcie udało mi się poszwędać z czworonożnym przyjacielem. Wybrałem niedługą wycieczkę, choć wiedziałem, że łatwo nie będzie. Już od paru lat miałem się wybrać na Srebinki/dolną cześć dawnego Wisłoka Górnego. Wiedziałem, że gdzieś tam w stronę Surowicy jest przydrożny krzyż nieoznaczony na żadnej ze znanych mi map. Trasa dała mi w kość, bo wcześniej przeszedłem nad Moszczaniec, później na cmentarz w Surowicy wschodnim brzegiem Moszczańca, mostem pokonałem Wisłok i wracałem starą drogą Surowica - Moszczaniec. Raz musiałem przejść brodem rzekę, później byłem już tak zrypany terenem, że nieomal przegapiłem cel poszukiwań. Fartem go zobaczyłem, jak rozglądałem się, którędy iść dalej by wybrać mniejsze błocko. Krzyż był niestety po drugiej stronie Wisłoka. Na szczęście udało się przejść po powalonym drzewie. 3 zdjęcie to resztki krzyża na początku zabudowań dawnego Wisłoka Wielkiego Dolnego, 4 i 5 to pozostałości krzyża ręki Mistrza Liści Dębowych (data 1940) zaraz po skręcie z drogi 897 na szutrówkę w kierunku Srebinek.
Z FB wiem, że jeszcze jest tam coś do znalezienia![]()


Odpowiedz z cytatem