Serdeczne dzieki za odpowiedź.
Wydaje to się tak proste.
Rzeczywiście szliśmy w ub. roku dwukrotnie od Zatwarnicy. Pierwszy raz doszliśmy stokówką aż do wysokości Tworylnego, na szczęście zorientowaliśmy się że coś za daleko jesteśmy i 'spadliśmy' jakąś drogą na Tworylne. Drugi raz udało nam się już dostrzec zejście ze stokówki na Ryli też drogą i wyszliśmy na Krywe. Pewnie ktoś się uśmieje że z nas takie ofiary , itd... . Ale zawsze znajdujemy się sami. No cóż ...
Pozdrawiam.


Odpowiedz z cytatem