Strona 10 z 12 PierwszyPierwszy ... 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 91 do 100 z 118

Wątek: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Mamcia DwaChmiele
    Na forum od
    04.2011
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    423

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Marcowy, Janusz, ignoruję :) Naprawdę. A włączając moderację chcę tylko ochronić czytelników, którzy nie mają pojęcia że trafiłam na główną stronę wykopu, przed idiotycznymi tekstami. Sama mam do tego raczej zdrowy dystans tak mi się wydaje

  2. #2

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Ekspert - to człowiek, który popełnił wszystkie możliwe błędy :)
    No nie, to... Denat.
    Każdy wypadek w górach to pewien "łańcuszek błędów" które się popełnia. Jeżeli w tym "łańcuszku" pojawi się trafna decyzja to, z dużym prawdopodobieństwem, wszystko skończy się dobrze. Jeżeli tak się nie stanie, wtedy właśnie dochodzi do tragedii.
    Nie możecie mieć do siebie pretensji, bo na pogodę nie ma mocnych i żadne prognozy pogody nie mogą być traktowane jako "wytyczne" przed zaplanowaniem wędrówki. Pogoda w górach zmienia się bardzo szybko i trzeba być ZAWSZE na to przygotowanym. W tym "łańcuszku" trafną decyzją była ocena sytuacji i wezwanie GOPR. Zawsze trzeba oceniać zdarzenie pod kątem "najsłabszego" w grupie.
    Jeżeli Twój partner na to nalegał, to właśnie tak należało zrobić. Poprosić o pomoc w górach to żaden dyshonor. Ludzie, którzy mieszkają tu na stałe, pomagają sobie cały czas bo..."nie ma mocnych".
    Jeżeli chodzi o podanie pozycji to zawiódł nas sprzęt (przedstawię się na końcu postu). Problem został wyeliminowany i taka sytuacja nie ma prawa się powtórzyć. Nasza wina
    Co do opisów akcji to niestety nie zależy to do końca od nas. MSW pokrywa tylko część wydatków na ratownictwo górskie i bez "medialnego szumu" sponsorzy dotujący GOPR...
    Po Twojej wizycie w Stacji Ratunkowej w Cisnej (diabel-1410) sprostowaliśmy to na FB od razu (wybacz, zazwyczaj opisy akcji nie piszą kierownicy tych działań). Wszyscy popełniamy gafy ale ważne jest aby w "łańcuszku" pojawiła się odpowiednia decyzja.
    Reasumując:

    "Jest ryzyko, jest zabawa
    albo piargi, albo sława..."

    Jak zanosi się na piargi... zawsze dzwońcie... (601100300, 985)


    z górskim pozdrowieniem
    Paterek Marek
    zawodowy rat. gór., członek zarządu, szef podkomisji poszukiwawczej
    Grupa Bieszczadzka GOPR

  3. #3
    diabel-1410
    Guest

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Cytat Zamieszczone przez 13piętro Zobacz posta
    Ekspert - to człowiek, który popełnił wszystkie możliwe błędy :)
    No nie, to... Denat.
    Każdy wypadek w górach to pewien "łańcuszek błędów" które się popełnia. Jeżeli w tym "łańcuszku" pojawi się trafna decyzja to, z dużym prawdopodobieństwem, wszystko skończy się dobrze. Jeżeli tak się nie stanie, wtedy właśnie dochodzi do tragedii.
    Nie możecie mieć do siebie pretensji, bo na pogodę nie ma mocnych i żadne prognozy pogody nie mogą być traktowane jako "wytyczne" przed zaplanowaniem wędrówki. Pogoda w górach zmienia się bardzo szybko i trzeba być ZAWSZE na to przygotowanym. W tym "łańcuszku" trafną decyzją była ocena sytuacji i wezwanie GOPR. Zawsze trzeba oceniać zdarzenie pod kątem "najsłabszego" w grupie.
    Jeżeli Twój partner na to nalegał, to właśnie tak należało zrobić. Poprosić o pomoc w górach to żaden dyshonor. Ludzie, którzy mieszkają tu na stałe, pomagają sobie cały czas bo..."nie ma mocnych".
    Jeżeli chodzi o podanie pozycji to zawiódł nas sprzęt (przedstawię się na końcu postu). Problem został wyeliminowany i taka sytuacja nie ma prawa się powtórzyć. Nasza wina
    Co do opisów akcji to niestety nie zależy to do końca od nas. MSW pokrywa tylko część wydatków na ratownictwo górskie i bez "medialnego szumu" sponsorzy dotujący GOPR...
    Po Twojej wizycie w Stacji Ratunkowej w Cisnej (diabel-1410) sprostowaliśmy to na FB od razu (wybacz, zazwyczaj opisy akcji nie piszą kierownicy tych działań). Wszyscy popełniamy gafy ale ważne jest aby w "łańcuszku" pojawiła się odpowiednia decyzja.
    Reasumując:

    "Jest ryzyko, jest zabawa
    albo piargi, albo sława..."

    Jak zanosi się na piargi... zawsze dzwońcie... (601100300, 985)


    z górskim pozdrowieniem
    Paterek Marek
    zawodowy rat. gór., członek zarządu, szef podkomisji poszukiwawczej
    Grupa Bieszczadzka GOPR
    Dzięki wielkie za ważne słowa Z mojej strony będę dążył do tego żeby więcej nie dawać Wam powodów do wyjazdów

  4. #4
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,252

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Cytat Zamieszczone przez 13piętro Zobacz posta
    Ekspert - to człowiek, który popełnił wszystkie możliwe błędy :)
    No nie, to... Denat.
    (...)
    Człowieku nazwanym 13piętro, który nie uważasz aby się przywitać zwyczajowym "witaj" czy jakiejś "Dzień Dobry"
    Ciebie ta kultura nie dotyczy, bo Ty masz inne priorytety, priorytety goprowskiej filozofii która pomknęła w annały przestrzeni.
    Szlachetna idea pomagania ludziom w górach nie może odfruwać w nieboskłony.

  5. #5

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Człowieku nazwanym 13piętro, który nie uważasz aby się przywitać zwyczajowym "witaj" czy jakiejś "Dzień Dobry"
    Ciebie ta kultura nie dotyczy, bo Ty masz inne priorytety, priorytety goprowskiej filozofii która pomknęła w annały przestrzeni.
    Szlachetna idea pomagania ludziom w górach nie może odfruwać w nieboskłony.
    Witam, Dzień Dobry Wszystkim (fakt, zapomniałem się przywitać... przepraszam)
    Człowieku, który nazwał siebie don Enrico...
    Całą wypowiedź sprowadziłeś do mojego "braku kultury". Każdy ma prawo do własnego zdania...
    "Ty masz inne priorytety" - być może, ale wyjaśnij mi proszę, co to są: "priorytety goprowskiej filozofii" bo nie rozumiem (jak ktoś nie jest kulturalny to zazwyczaj nie jest też zbyt bystry).
    Zauważ także że na dole posta podpisałem się. To jest moja PRYWATNA wypowiedź, nie wypowiedź GOPR Bieszczady ("priorytety goprowskiej filozofii").
    Moim zamiarem było spojrzenie na sytuację od drugiej strony, czyli ratownika górskiego (nie GOPR-u).

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar Mamcia DwaChmiele
    Na forum od
    04.2011
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    423

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Cytat Zamieszczone przez 13piętro Zobacz posta
    Witam, Dzień Dobry Wszystkim
    Dzień dobry! I... dziękuję, że się tu pojawiłeś.

    Brak Garmina już nadrobiłam, a upór w różnych życiowych sytuacjach (to do Browara i Asi), to moja paskudna, pierońsko paskudna cecha, której jestem świadoma i dlatego czasem odpuszczam. Przykład macie kilkadziesiąt wpisów wyżej. A ilekroć odpuszczam, mam potem moralną czkawkę przez dłuższy czas. To jeszcze bardziej pierońsko paskudna cecha

    A co do całej akcji - może im odmówiły posłuszeństwa urządzenia, ale intuicję mieli rozwiniętą prawidłowo (pytanie ile w tym intuicji ile doświadczenia). Oni domyślali się gdzie jesteśmy jeszcze przed otrzymaniem prawidłowych współrzędnych.

  7. #7
    diabel-1410
    Guest

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Don Enrico myślę że troszkę ostro potraktowałeś 13piętro.Widać że człowiek zadał sobie sporo trudu żeby forum odnaleźć,przeczytać cały temat,zarejstrować się i odpowiedzieć.Nie uważasz?

  8. #8
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,252

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Cytat Zamieszczone przez diabel-1410 Zobacz posta
    Don Enrico myślę że troszkę ostro potraktowałeś 13piętro.Widać że człowiek zadał sobie sporo trudu żeby forum odnaleźć,przeczytać cały temat,zarejstrować się i odpowiedzieć.Nie uważasz?
    Masz rację.

  9. #9
    Forumowicz Roku 2015
    Debiutant Roku 2013
    Awatar Jimi
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Rzesza
    Postów
    1,439

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Denat nie może wyciągnąć wniosków :)
    Ostatnio edytowane przez Jimi ; 18-01-2015 o 14:34
    "Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.

  10. #10
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Biała Podlaska
    Postów
    50

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Jest to pierwsza moja dłuższa relacja ale skoro pojawił taki watek o „bezpiecznych” Bieszczadach , to może i ja coś dorzucę o wyprawie na Tarnice.

    Jest 16 października 2013 r, jesteśmy z córką jak prawie co roku na jesieni na dwa dni w naszych kochanych Bieszczadach. pierwszy dzień to połonina wetlińska, drugi dzień z rana Łopieńka i Sine Wiry, wróciliśmy przed godz. 16 na kwaterę w Wołosatem. I co robić dalej z tak mile zaczętym dniem zwłaszcza że nazajutrz powrót do domu. Córka rzuciła hasło: idziemy na Tarnicę, przecież to tak blisko, mnie dwa razy nie trzeba było namawiać i o 16 wychodzimy, szlak niebieski. Samo wchodzenie nic szczególnego, wiadomo podejście do lasu ławeczka potem koliba i wychodzimy z piętra lasu. I tu nie miłe już zaskoczenie, wiatr i pojawiające się na wysokości połowy góry chmury, mgła ale szczyt nad nimi jeszcze widać. Na siodełku jesteśmy ok. 18, wieje już jak diabli a co tam mówimy sobie jeszcze 15 minut i jesteśmy na szczycie. Z każdym metrem w górę coraz gorzej, wiatr niemiłosierny ze słowa powiedzieć nie można, zero widoczności chmury pomieszane z mgłą lub odwrotnie.
    Gdzieś tak w połowie podejścia przykucnęliśmy przy skale osłaniając się od wiatru i mówię do córki „Ania wycofujemy się wracamy” słowa wręcz więzły wtedy w gardle, chciałem jeszcze nagrać aparatem filmik pokazujący w jakich jesteśmy okolicznościach ale nie udało mi się cos tam nacisnąć uruchomić spustu.
    Tak wiec niby spokojna Tarnica zdobywana przez dziesiątki setki osób , w niesprzyjających okolicznościach powiedziała nam: Hola, hola ja tu jeszcze rządzę proszę Państwa.
    Ale to jeszcze nie koniec przygód.
    Schodzimy więc w szybkim tempie, jest już siodełko, teraz prawie biegniemy do ściany lasu, im niżej wiatr, mgła ustają cos widać ale zapada szybko za szybko zmierzch , docieramy do piętra lasu ale tu już w lesie ciemności jak….
    Latarki i znaki po drzewach pokazują na kierunek schodzenia. W pewnym momencie jest taki prawie metrowy uskok i szlak skręca prawie o 90 st w prawo / ci co znają ten szlak wiedzą zapewnie które to miejsce/ Ja idę niestety wtedy prosto z 50 metrów i okazuje się że szlaku nie ma, Coraz bardziej niespokojni, podenerwowani chodzimy kręcimy się w miejscu
    szukając znaków na drzewach, nic nie ma !!! Już, rozważam sobie, jakoś tu przeczekamy noc zwłaszcza, że aż tak zimno / może niedźwiadki nas nie rusza tak sobie wtedy myślę / a rano wrócimy na właściwe tory.
    Wtedy córka się cofa do uskoku i krzyczy po chwili szlakkkkkkkkkk……uff, kamień z serca, to była jak wygrana w totka i już znakach na drzewach szybko schodzimy do drogi w Wołosatem komentując cały czas co by było gdyby szlak się nie odnalazł.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. O tym, jak to plany są po to by je zmieniać ;)
    Przez calanthe w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 50
    Ostatni post / autor: 12-02-2013, 18:35
  2. O tym jak Hiszpan robił bramę…
    Przez Corka_Browara w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 18-10-2011, 19:58
  3. Odpowiedzi: 21
    Ostatni post / autor: 16-01-2010, 10:23
  4. Jak to z tym komentowaniem jest?
    Przez Gospella w dziale Techniczne
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 30-08-2007, 21:36
  5. [Wołkowyja] Czy ktoś był może w tym domku
    Przez Karolinar w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 08-05-2006, 21:33

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •