Pokaż wyniki od 1 do 10 z 118

Wątek: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Cytat Zamieszczone przez asia999 Zobacz posta
    Ktoś może uważać, że kontynuacja wędrówki była dobrą decyzją a zawiódł wyłącznie brak GARMINA.
    Garmina można mieć, ale coś się może z nim stać, cokolwiek. Lepiej poruszać się tak jakby się go nie miało.

  2. #2
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Cytat Zamieszczone przez asia999 Zobacz posta
    Ktoś może uważać, że kontynuacja wędrówki była dobrą decyzją a zawiódł wyłącznie brak GARMINA.
    Zdaje się że większość komentujących na blogu Natalki tak uważa, zresztą wyciągnięte wnioski z tej awanturki też na to wskazują. Napisałem wcześniej, delikatnie zwrócił uwagę na to Wojtek ale widzę że trzeba napisać wprost: nie było błędem nieposiadanie GPS-a z mapą, choć ten by się przydał żeby błąd naprawić. Błędem było pójście w zaparte mimo jasnych sygnałów dawanych przez przyrodę. W momencie gdy nie widać ostatniej tyczki ale też nie widać następnej powinno się zapalić w głowie pulsujące światło z syreną, takie jak na filmach wojennych o łodziach podwodnych Trzeba wiedzieć kiedy odpuścić, ta wiedza to właśnie doświadczenie i chciałbym żeby właśnie taka konkluzja była nauką z tej przygody.

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    Garmina można mieć, ale coś się może z nim stać, cokolwiek. Lepiej poruszać się tak jakby się go nie miało.
    Takie dwie moje przygody ze sprzętem:
    Idziemy w nocy w zimie na wezwanie pomocy z Zamarłej Turni. Wieje, sypie, jeden syf. Podchodzimy pod Kozią Przełęcz po płytach pokrytych ferglasem i korzystając z ciszy za przewinięciem kolega wymienia baterie w czołówce. A miał piękną Silvę, wszyscy mu zazdrościliśmy bo mieliśmy samoróbki z chińskich latarek. Otwiera jeden z dwóch pojemników (każdy na dwa paluszki) i .... baterie poleciały w ciemność. Zakłada nowe, niedokładnie zamknął zasobnik ... nowe poleciały w ciemność. Tak zostaliśmy w czterech z trzema czołówkami w paskudnym miejscu, ale już bez zazdrości o piękną Silvę Akcję dokończyliśmy ale była bieda.
    Drugi przypadek miał miejsce w jaskini Śnieżnej. Wychodziłem ostatni i właśnie robiłem górną część Wielkiej Studni gdy czołówka zamigotała i zgasła. Niemiło, do dna 4 dychy, do góry 3 dychy i przepinka, słabo. Oczywiście miałem zapas, ale pod uprzężą, bałem się że wisząc mogę go zgubić lub uszkodzić. Po dołojeniu po ciemku do spita przyrżnąłem kaskiem w skałę ... się zaświeciło. Ufff, spora ulga
    Sprzęt obowiązuje prawo Murphy`ego - jeśli może się zepsuć, na pewno to zrobi w najgorszym możliwym momencie. Tylko kompasy się nie psują, no chyba że będzie burza, wtedy wariują
    Ostatnio edytowane przez Browar ; 19-01-2015 o 13:05
    Pozdrav

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2009
    Postów
    756

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Cytat Zamieszczone przez Browar Zobacz posta
    ...Tylko kompasy się nie psują, no chyba że będzie burza, wtedy wariują
    Jimi będzie miała odmienne zdanie

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Cytat Zamieszczone przez Browar Zobacz posta
    Sprzęt obowiązuje prawo Murphy`ego - jeśli może się zepsuć, na pewno to zrobi w najgorszym możliwym momencie.
    Również mam takie doświadczenia.
    Dlatego nie przywiązywałabym przesadnej wagi do posiadania Garmina.
    Warto po prostu bez tego urządzenia wiedzieć gdzie się jest. A jak się nie wie - wycofać się po własnych śladach.

    Natomiast nie przeczę, że podanie współrzędnych w celach ratunkowych znacznie może ułatwić i uprościć samą akcję.
    Akcja nie koniecznie może być skutkiem zgubienia się, może to być również np. jakiś uraz.
    Wtedy też współrzędne się przydają.

  5. #5
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    Natomiast nie przeczę, że podanie współrzędnych w celach ratunkowych znacznie może ułatwić i uprościć samą akcję.
    Akcja nie koniecznie może być skutkiem zgubienia się, może to być również np. jakiś uraz.
    Wtedy też współrzędne się przydają.
    Ależ używam GPS-a, jest niezbędny do precyzyjnej lokalizacji różnych smaczków, łakoci terenowych np starych młynów, piwniczek, cmentarzyków, kapliczek, bunkrów itp, itd, natomiast zdrowia/życia to bym mu nie powierzył.
    Pozdrav

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. O tym, jak to plany są po to by je zmieniać ;)
    Przez calanthe w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 50
    Ostatni post / autor: 12-02-2013, 18:35
  2. O tym jak Hiszpan robił bramę…
    Przez Corka_Browara w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 18-10-2011, 19:58
  3. Odpowiedzi: 21
    Ostatni post / autor: 16-01-2010, 10:23
  4. Jak to z tym komentowaniem jest?
    Przez Gospella w dziale Techniczne
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 30-08-2007, 21:36
  5. [Wołkowyja] Czy ktoś był może w tym domku
    Przez Karolinar w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 08-05-2006, 21:33

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •