Witam, Dzień Dobry
Po podaniu pozycji wiemy (w przybliżeniu) gdzie dana osoba się znajduje. Oczywiście nie da się od razu przekazać informacji, czy szlak jest "po prawej, czy po lewej stronie", ale istnieją możliwości pomocy w lokalizacji szlaku:
-Po podaniu pierwszego namiaru osoba przemieszcza się, i po np.5 min. podaje kolejny namiar. Jesteśmy w stanie określić kierunek marszu i podać właściwy. Robimy tak tylko wtedy, kiedy jesteśmy pewni że stan fizyczny i psychiczny jest bardzo dobry lub dobry i osoba jest w stanie kontynuować wędrówkę o własnych siłach oraz w tym terenie jest zasięg, bateria w telefonie ma spory zapas.
-Jeżeli w pobliżu znajdują się "miejsca szczególne" na szlaku, np. przełęcz, wiata,krzyżówka szlaków, możemy podać współrzędne tego miejsca tak, aby osoba mogła nawigować (w oparciu o odbiornik) do tego miejsca i wrócić na szlak.
-Często w urządzeniach znajduje się funkcja kompasu. Można podać właściwy azymut prowadzący do szlaku.
Oczywiście namiary są obarczone błędem, ale podczas kilku prób zazwyczaj się udaje
Problemem była rozkalibrowana mapa (50k Compass) w programie OziExplorer. Była rozkalibrowana (nie źle skalibrowana), bo po sprawdzeniu funkcją "Sprawdź kalibrację Mapy" i ponownym zapisie (bez zmiany współrzędnych kalibracyjnych), wszystko wróciło do normy. Po ponownych startach programu sytuacja się powtarzała. Przeinstalowanie systemu i ponowna instalacja Oziego wyeliminowały ten problem. Nie zgłębiałem tematu dlaczego tak się stało. Szukałem podobnego tematu, ale nie udało mi się znaleźć rozwiązania (nie pytałem, ponieważ nie za bardzo lubię udzielać się na forach, i była to chyba dobra zasadaJeśli można by się dowiedzieć, w czym tkwił problem to byłbym wdzięczny![]()
).
Poza tym, dużo częściej pracujemy na danych wektorowych. Dzięki Lechowi Ratajczakowi (GPSManiak), który bardzo dobrze opracował Bieszczady (GPS_50_Walker) oraz rejony górskie (i nie tylko), w tym Beskid Niski (Topo_PL_100), oraz wykonał dla nas (GOPR Bieszczady) mapki tematyczne (granice i numeracja działów leśnych, drogi dojazdowe), mamy narzędzia do "wstępnej" lokalizacji z poziomu stacji ratunkowej. Trochę inaczej działamy podczas dużych poszukiwań, zwłaszcza poza terenem działania grupy (na prośbę Policji), ale to inny temat...
Zawsze uzyskacie informację o aktualnej pogodzie w danym rejonie, ale prognozowanie pogody to nie nasze kompetencje. Natomiast otrzymujemy komunikaty z "Zarządzania Kryzysowego", jeżeli w danym rejonie jest prawdopodobieństwo wystąpienia "sytuacji szczególnych" (niebezpiecznych), np. bardzo mocny wiatr, duże opady, burze z wyładowaniami,itd. i powiadomimy o tym. Zawsze, jeżeli zapytacie, udzielimy informacji o warunkach turystycznych, wynikających z tego zagrożeniach, oraz jak sobie radzić, kiedy "coś" Was "złapie". Prognozujemy tylko zagrożenie lawinowe (mapka oraz stopień na stronie: http://www.gopr.bieszczady.pl). Co do numerów:Przy okazji - czy jest jakiś nr tel. pod który można by ze szlaku zadzwonić by dowiedzieć się o aktualne prognozy pogody (bo raczej na alarmowy nie pokusiłbym się glowy zawracać).
PołoninaWetlińska - 603449516
Cisna- 134684734
UstrzykiGórne - 134610606
Sanok- 134632204
Schroniskostudenckie "Koliba" Przysłup Caryński - 134611848
Bacówka"Pod Małą Rawką" - 504170127
Schronisko"Pod Wysoką Połoniną" - 603647290
Na powyższe numery także, choć rzadko, "spływają" zgłoszenia, także rozmowa powinna być w miarę krótka i rzeczowa.
Numery alarmowe to 601100300 oraz 985.
Najbliżej jest Dukla, ale to "dyżurka"sezonowa. Jeżeli w Dukli nie ma obsady, wyjedzie Sanok.I druga sprawa - gdzie ma siedzibę oddział GOPR obsługujący rejon wschodniego i środkowego Beskidu Niskiego? Chodzi mi o to, ile czasu trzeba by czekać na ewentualną pomoc.
Zastrzegam, że nie jest moim zamiarem testowanie Waszych usług (mimo, że tak zapowiadałem), ale realne oszacowanie w razie "W" na ile wcześniej decydować się na wezwanie pomocy, by nie okazało się, że zdecydowałem się na to zbyt późno...
Co do czasu, to zależy od tego, co się dzieje. Przy stanach nagłych (zagrażających życiu), jeżeli pogoda pozwoli, wyleci śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (czas dolotu, przy sprzyjających warunkach, np. z Sanoka do Ustrzyk Górnych to ok.20-25 min.).
Nasz czas dojazdu zależy od warunków drogowych i przede wszystkim terenu w jakim mamy działać (szlak, teren leśny, teren otwarty, drogi dojazdów w rejon masywu górskiego, gdzie zdarzenie ma miejsce). Jeżeli "kroi się" większa akcja poszukiwawcza, to musimy przygotować całą "logistykę" (dodatkowi ratownicy, dodatkowy sprzęt, itd.) a to trwa. Nie jestem w stanie podać uśrednionego czasu, ale może odpowiem tak:
-jeżeli chodzi o urazy i zachorowania nie ma na co czekać - Dzwońcie od razu
-przy zabłądzeniach, kiedy Wasza kondycja psychofizyczna jest dobra, można zwlekać, ale w warunkach zimowych decyzja o wezwaniu pomocy, powinna zapaść szybko (na Was działają niekorzystne warunki, nam czas dotarcia na miejsce może się wydłużyć).




Odpowiedz z cytatem