Już po przeczytaniu interesującej i ważnej relacji Mamci nasunęła mi się od razu myśl, która znów potwierdziła się u Diabła. W większości relacjach ze strony Goprowców pojawiają się opisy negatywne dla turystów -że wystraszeni, zziębnięci, nieprzygotowani, lekkomyślni itp. Bardzo rzadko kiedy jest informacja, że turysta był przygotowany i że było z nim właściwie ok. Stąd wykreowała się u mnie od dawna wizja, że Goprowcy ściągają tylko tych wystraszonych, zziębniętych i nieprzygotowanych a wezwanie Gopr jest oznakiem wstydu i słabości. Spowodowane było to właśnie takimi relacjami Goprowców. I w zasadzie zazwyczaj znamy tylko wersję jednej strony, w tym momencie nawet nie wiem czy właściwą. W zasadzie wydaje się to oczywiste, że nie powinniśmy łykać wszystkiego, co piszą media. To strasznie banalne co powiem ale po wpisie Natalki zobaczyłam, że Gopr jest też dla wprawionych w boju zawodników a nie tylko dla mięczaków. To samo z Diabłem ale u niego musieli podkreślić, że wystraszony (jakoś ciężko mi to sobie wyobrazić gdyż znamy się i wiem, że to też konkretny i doświad zawodnik i takiego typu sytuacje nie są mu obce).
Ps. Chciałabym też sprostować błędną informację jaką bezwiednie podałam ale pewnie dla większości jest to informacja oczywista (ale nikt mnie nie poprawił;p). Wojtek Pysz uświadomił mnie, że numery alarmowe czyli np. 985 nie działają gdy nie mamy zasięgu żadnej sieci komórkowej :) :) (ale można na nie zadzwonić z obudowy telefonu ;D).


Odpowiedz z cytatem