I to jest podstawowa sprawa.
Ja osobiście raczej należę do tych tchórzliwszych, a jak idę z ludźmi, za których się czuję odpowiedzialna to już w ogóle.
Chociaż raz osobiście wkopałam się w takie mleko na Czywczynie, gdzie na jakąkolwiek pomoc trudno było liczyć
Ale to było lato, a więc mimo ulewy i padającego poziomo deszczu warunki całkiem inne.
Osobiście oceniam, że w tej sytuacji dobrze zrobiliście że wezwaliście GOPR i tyle i żadnym gadaniem nie ma się co przejmować.




Odpowiedz z cytatem