Wielki szacun dla Mamci nie tylko za rozwagę i opanowanie wykazane w tej zimowej wyprawie, ale także za skromność w dzieleniu się swym doświadczeniem. Niejeden grał by po przeżyciu takiej historii przysłowiowego fachurę, a tu pomimo nie małego doświadczenia pokora i dystans do gór i ludzkich możliwości. Bardzo mnie to ujęło. Dzięki, za lekcję tego, jak wiele trzeba wiedzieć i ile zmiennych brać pod uwagę, przy wybieraniu się zimą na szlak.


Odpowiedz z cytatem