Mam wrażenie, że już o tym pisałam, ale mogę powtórzyć - nie mieliśmy na celu sobie ani nikomu innemu niczego udowadniać, sprawdzać się itp. Gdybym oceniła, że jest źle, zawrócilibyśmy po przekroczeniu górnej granicy lasu. Warunki nie były tragiczne. Wiało mocno, ale wielokrotnie wędrowałam przy znacznie mocniejszym wietrze. Wiatr akurat w tym przypadku niespecjalnie nam przeszkadzał. Zachmurzenie było na tyle duże, że rzeczywiście widoków się nie spodziewaliśmy, ale nie na tyle duże, żebyśmy pomyśleli o jakimkolwiek niebezpieczeństwie. Widoczność spadła do kilku metrów jak już minęliśmy szczyt, a więc nawet gdybyśmy chcieli się wrócić, do nie miałoby to większego sensu. Bliżej było do Wołosatego.
Jaki był motyw? Ja po prostu lubię wędrówki. Oczywiście, wolę kiedy pogoda jest idealna, a widoki zapierają dech w piersiach, ale nie zawsze tak jest. Czy prognoza pogody mówiąca, że ma wiać, albo że ma padać, albo że ma być mgła, ma mnie powstrzymać? Po tygodniu pracy za biurkiem w towarzystwie 20 rozgadanych osób, człowiek czasem po prostu ma ochotę pobyć w ciszy, bez towarzystwa, posłuchać wiatru, poruszać się... ot tak, dla przyjemności.
No widzisz, a ja jestem najwyraźniej Twoim całkowitym przeciwieństwem pod tym względem. I pewnie gdyby nie naciski M., to akcji by nie było, a przynajmniej nie tak szybko. Pewnie wróciłabym po śladach na Tarniczkę i przy pomocy kompasu starałabym się dojść do Wołosatego. Ale nie byłam tam sama, byłam odpowiedzialna nie tylko za siebie, ale i za drugiego człowieka (któremu zdążyły przemoknąć buty, rękawiczki i spodnie).Ja jestem z natury tchórzem. Za żadne skarby nie wybrałabym się zimą na samotną wędrówkę w góry - zwłaszcza w taką pogodę, nie zdecydowałabym się również pójść na taką wędrówkę w parze z osobą mniej doświadczoną niż ja. Bałabym się odpowiedzialności. Strach zżarłby mi jakąkolwiek przyjemność z wędrowania. Jeśli już jakimś cudem znalazłabym się na szlaku to i tak zawróciłabym słysząc opinie schodzących a już na pewno widząc jak wieje i znając prognozy. Ale nie wymagam od innych, żeby również byli tchórzami. Chciałbym tylko zrozumieć co było Waszą motywacją do tych opisanych wędrówek.



Odpowiedz z cytatem