Pokaż wyniki od 1 do 10 z 118

Wątek: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar zbyszek1509
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Gostynin
    Postów
    810

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Cytat Zamieszczone przez Mamcia DwaChmiele Zobacz posta
    .1/ Kupujemy Garmina, na wszelki wypadek
    Mamciu, brawo za słuszne postanowienie. Wszystkie inne pozostałe, o których napisałaś, są tak oczywiste, że nie można nawet o nich dyskutować. Specjalistą w zakresie nawigacji, na naszym forum, jest bardzo sympatyczny i uczynny Wojtek Pysz. Osobiście używam Garmina od 4 lat z wgraną mapą rastrową dobrze skalibrowaną i z całą świadomością i odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że nigdy mnie nie zawiódł. Dokładność określenia miejsca stania, w dobrych warunkach atmosferycznych do 3 m, jest zadowalająca. Dlatego, bez żadnych obaw i wątpliwości, zapuszczam się w najbardziej dzikie zakątki Bieszczadów i nie tylko. Natomiast sceptycy nawigacji satelitarnej w bieszczadzkich warunkach w/g mnie, albo nie rozumieją dobrodziejstw tego wynalazku, albo uważają, że elektronika kłuci się z nastrojem, który serwują nam Bieszczady. Osobiście rozumiem urok błądzenia i chodzenia tam gdzie nogi poniosą, ale myślę, że czasami warto jest wiedzieć, gdzie się znajduję i w którym kierunku powinienem się udać. Korzystanie tylko z mapy i kompasu, nie zawsze jest efektywne, gdyż określenie swojego miejsca stania, uzależnione jest od warunków atmosferycznych i terenowych.
    Fajnie, że podzieliłaś się swoimi przeżyciami mrożącymi krew w żyłach, gdyż wyzwoliło to na pewno refleksje u ludzi, którzy nie czują respektu dla gór.

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2009
    Postów
    755

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Cytat Zamieszczone przez zbyszek1509 Zobacz posta
    ... Dokładność określenia miejsca stania, w dobrych warunkach atmosferycznych do 3 m, jest zadowalająca...
    Dokładność np. 3m podawana przez urzadzenie wcale nie oznacza, że jest się w okręgu 3m od danych współrzednych. Poza tym wydaje mi się, że wielu ludzi przecenia możliwości urzadzenia w dokładnej lokalizacji. Przykład? Proszę bardzo - podczas jednej z wedrówek natknąłem się na 2 pociski moździerzowe kal. 122mm, zrobiłem tylko zdjęcia i poszedłem dalej. Później wrzuciłem na FB z prośba o identyfikację, otrzymałem ją, ale również zostałem przekonany, by zawiadomić saperów. Tak też zrobiłem, umówiłem się z nimi, że zaprowadzę ich na to miejsce - w sumie dodatkowa atrakcja
    Zawsze na moich wycieczkach włączam zapis śladu (ustawione mam, by zapisywał punkt co 5s), jego analiza + czas ze zdjęć pozwoliły mi na dokładne określenie miejsca znaleziska (tak mi się wydawało). Wiadomym jest, że aby dokładniej złapać współrzędne trzeba uśredniać pomiar (czyli łapać paręnaście pomiarów w jedym punkcie) - ja tam współrzędnych nie zapisałem, ale sam czas poświęcony na robienie zdjęć pozwolił urządzeniu zapisać paręnaście punktów w tym miejscu, więc uznałem, że pozycję mam namierzoną dokładnie.

    Prowadziłem saperów na to miejsce, po dojściu na punkt - konsternacja. Nie ma pocisków. Nie zrobiłem zdjęć na których było by widać szersze otoczenie, więc nie pozostaje nic innego tylko szukać. Zaczynamy chodzić w kółko, mi zaczyna być wstyd, że ich wyprowadziłem w pole (las ). W końcu znaleźliśmy, o 30m od miejsca, które wskazał tego dnia GPS - Garmin . A saperzy mieli samochodową Mantę
    Opisałem ten przykład, bo nie za bardzo rozumiem jak GOPR miałby przez telefon poinstruować po podanej pozycji z której strony jest szlak. Z tego co widziałem na jakichś zajawkach w tv to posługiwali się podkładem mapowym mocno podobnym do mapy Compass-u. Nie mówię, że jest zły, ale często zauważałem, że przebieg szlaku jest lekko inny niż w rzeczywistości - tak jakby "uproszczony", mniej dokładny. Czyli błąd mapy + błąd zmierzonej pozycji może wykluczyć poprawne kierowanie przez telefon, przynajmniej ja nie oczekiwałbym cudów...


    Cytat Zamieszczone przez 13piętro Zobacz posta
    Jeżeli chodzi o podanie pozycji to zawiódł nas sprzęt (przedstawię się na końcu postu). Problem został wyeliminowany i taka sytuacja nie ma prawa się powtórzyć. Nasza wina
    Jeśli można by się dowiedzieć, w czym tkwił problem to byłbym wdzięczny
    Przy okazji - czy jest jakiś nr tel. pod który można by ze szlaku zadzwonić by dowiedzieć się o aktualne prognozy pogody (bo raczej na alarmowy nie pokusiłbym się glowy zawracać).
    I druga sprawa - gdzie ma siedzibę oddział GOPR obsługujący rejon wschodniego i środkowego Beskidu Niskiego? Chodzi mi o to, ile czasu trzeba by czekać na ewentualną pomoc.
    Zastrzegam, że nie jest moim zamiarem testowanie Waszych usług (mimo, że tak zapowiadałem ), ale realne oszacowanie w razie "W" na ile wcześniej decydować się na wezwanie pomocy, by nie okazało się, że zdecydowałem się na to zbyt późno...

  3. #3

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Witam, Dzień Dobry

    Cytat Zamieszczone przez Dlugi Zobacz posta
    Opisałem ten przykład, bo nie za bardzo rozumiem jak GOPR miałby przez telefon poinstruować po podanej pozycji z której strony jest szlak. Z tego co widziałem na jakichś zajawkach w tv to posługiwali się podkładem mapowym mocno podobnym do mapy Compass-u. Nie mówię, że jest zły, ale często zauważałem, że przebieg szlaku jest lekko inny niż w rzeczywistości - tak jakby "uproszczony", mniej dokładny. Czyli błąd mapy + błąd zmierzonej pozycji może wykluczyć poprawne kierowanie przez telefon, przynajmniej ja nie oczekiwałbym cudów...
    Po podaniu pozycji wiemy (w przybliżeniu) gdzie dana osoba się znajduje. Oczywiście nie da się od razu przekazać informacji, czy szlak jest "po prawej, czy po lewej stronie", ale istnieją możliwości pomocy w lokalizacji szlaku:
    -Po podaniu pierwszego namiaru osoba przemieszcza się, i po np.5 min. podaje kolejny namiar. Jesteśmy w stanie określić kierunek marszu i podać właściwy. Robimy tak tylko wtedy, kiedy jesteśmy pewni że stan fizyczny i psychiczny jest bardzo dobry lub dobry i osoba jest w stanie kontynuować wędrówkę o własnych siłach oraz w tym terenie jest zasięg, bateria w telefonie ma spory zapas.
    -Jeżeli w pobliżu znajdują się "miejsca szczególne" na szlaku, np. przełęcz, wiata,krzyżówka szlaków, możemy podać współrzędne tego miejsca tak, aby osoba mogła nawigować (w oparciu o odbiornik) do tego miejsca i wrócić na szlak.
    -Często w urządzeniach znajduje się funkcja kompasu. Można podać właściwy azymut prowadzący do szlaku.
    Oczywiście namiary są obarczone błędem, ale podczas kilku prób zazwyczaj się udaje


    Jeśli można by się dowiedzieć, w czym tkwił problem to byłbym wdzięczny
    Problemem była rozkalibrowana mapa (50k Compass) w programie OziExplorer. Była rozkalibrowana (nie źle skalibrowana), bo po sprawdzeniu funkcją "Sprawdź kalibrację Mapy" i ponownym zapisie (bez zmiany współrzędnych kalibracyjnych), wszystko wróciło do normy. Po ponownych startach programu sytuacja się powtarzała. Przeinstalowanie systemu i ponowna instalacja Oziego wyeliminowały ten problem. Nie zgłębiałem tematu dlaczego tak się stało. Szukałem podobnego tematu, ale nie udało mi się znaleźć rozwiązania (nie pytałem, ponieważ nie za bardzo lubię udzielać się na forach, i była to chyba dobra zasada).
    Poza tym, dużo częściej pracujemy na danych wektorowych. Dzięki Lechowi Ratajczakowi (GPSManiak), który bardzo dobrze opracował Bieszczady (GPS_50_Walker) oraz rejony górskie (i nie tylko), w tym Beskid Niski (Topo_PL_100), oraz wykonał dla nas (GOPR Bieszczady) mapki tematyczne (granice i numeracja działów leśnych, drogi dojazdowe), mamy narzędzia do "wstępnej" lokalizacji z poziomu stacji ratunkowej. Trochę inaczej działamy podczas dużych poszukiwań, zwłaszcza poza terenem działania grupy (na prośbę Policji), ale to inny temat...

    Przy okazji - czy jest jakiś nr tel. pod który można by ze szlaku zadzwonić by dowiedzieć się o aktualne prognozy pogody (bo raczej na alarmowy nie pokusiłbym się glowy zawracać).
    Zawsze uzyskacie informację o aktualnej pogodzie w danym rejonie, ale prognozowanie pogody to nie nasze kompetencje. Natomiast otrzymujemy komunikaty z "Zarządzania Kryzysowego", jeżeli w danym rejonie jest prawdopodobieństwo wystąpienia "sytuacji szczególnych" (niebezpiecznych), np. bardzo mocny wiatr, duże opady, burze z wyładowaniami,itd. i powiadomimy o tym. Zawsze, jeżeli zapytacie, udzielimy informacji o warunkach turystycznych, wynikających z tego zagrożeniach, oraz jak sobie radzić, kiedy "coś" Was "złapie". Prognozujemy tylko zagrożenie lawinowe (mapka oraz stopień na stronie: http://www.gopr.bieszczady.pl). Co do numerów:

    PołoninaWetlińska - 603449516
    Cisna- 134684734
    UstrzykiGórne - 134610606
    Sanok- 134632204
    Schroniskostudenckie "Koliba" Przysłup Caryński - 134611848
    Bacówka"Pod Małą Rawką" - 504170127
    Schronisko"Pod Wysoką Połoniną" - 603647290

    Na powyższe numery także, choć rzadko, "spływają" zgłoszenia, także rozmowa powinna być w miarę krótka i rzeczowa.
    Numery alarmowe to 601100300 oraz 985.


    I druga sprawa - gdzie ma siedzibę oddział GOPR obsługujący rejon wschodniego i środkowego Beskidu Niskiego? Chodzi mi o to, ile czasu trzeba by czekać na ewentualną pomoc.
    Zastrzegam, że nie jest moim zamiarem testowanie Waszych usług (mimo, że tak zapowiadałem ), ale realne oszacowanie w razie "W" na ile wcześniej decydować się na wezwanie pomocy, by nie okazało się, że zdecydowałem się na to zbyt późno...
    Najbliżej jest Dukla, ale to "dyżurka"sezonowa. Jeżeli w Dukli nie ma obsady, wyjedzie Sanok.
    Co do czasu, to zależy od tego, co się dzieje. Przy stanach nagłych (zagrażających życiu), jeżeli pogoda pozwoli, wyleci śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (czas dolotu, przy sprzyjających warunkach, np. z Sanoka do Ustrzyk Górnych to ok.20-25 min.).
    Nasz czas dojazdu zależy od warunków drogowych i przede wszystkim terenu w jakim mamy działać (szlak, teren leśny, teren otwarty, drogi dojazdów w rejon masywu górskiego, gdzie zdarzenie ma miejsce). Jeżeli "kroi się" większa akcja poszukiwawcza, to musimy przygotować całą "logistykę" (dodatkowi ratownicy, dodatkowy sprzęt, itd.) a to trwa. Nie jestem w stanie podać uśrednionego czasu, ale może odpowiem tak:
    -jeżeli chodzi o urazy i zachorowania nie ma na co czekać - Dzwońcie od razu
    -przy zabłądzeniach, kiedy Wasza kondycja psychofizyczna jest dobra, można zwlekać, ale w warunkach zimowych decyzja o wezwaniu pomocy, powinna zapaść szybko (na Was działają niekorzystne warunki, nam czas dotarcia na miejsce może się wydłużyć).

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar zbyszek1509
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Gostynin
    Postów
    810

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Cytat Zamieszczone przez Dlugi Zobacz posta
    Dokładność np. 3m podawana przez urzadzenie wcale nie oznacza, że jest się w okręgu 3m od danych współrzednych. Poza tym wydaje mi się, że wielu ludzi przecenia możliwości urzadzenia w dokładnej lokalizacji.
    `

    Dokładności urządzenia nie sprawdzimy będąc gdzieś w lesie lub w terenie, gdzie nie ma wyraźnych punktów orientacyjnych. Jednak, jeżeli stoimy na mostku lub przepuście i to pokrywa się ze wskazaniem GPS, to możemy mieć pewne zaufanie do skalibrowanej mapy znajdującej się w urządzeniu. Nigdy nie udało mi się dobrze skalibrować zeskanowanej mapy. Zawsze któryś region, w pewnych miejscach się "rozjeżdżał". Jeżeli ktoś sprawdzał pokrywanie się stokówek na mapie np. w "worku", lub na odcinku Zatwarnica-Studenne, Cisna-Przysłup i wielu innych, to pewnie zgodzi się ze mną. Można powiedzieć, że to tylko stokówki, a na nich trudno jest zabłądzić, jednak to będzie odnosiło się również do innych miejsc, gdzie nie ma punktów orientacyjnych. Jedynie wiarygodne są mapy ORTO, o których była kiedyś tu mowa. Jednak przydatność tych map jest bardzo ograniczona, lub nawet nieprzydatna w terenie zalesionym. Ciekawostką w sprawdzeniu jak pracuje GPS, będzie położenie go na kilkanaście minut w jednym miejscu w bezruchu i zobaczenie jaki ślad zarejestrował w tym czasie .

    Cytat Zamieszczone przez Browar Zobacz posta
    Napisałem wcześniej, delikatnie zwrócił uwagę na to Wojtek ale widzę że trzeba napisać wprost: nie było błędem nieposiadanie GPS-a z mapą, choć ten by się przydał żeby błąd naprawić. Błędem było pójście w zaparte mimo jasnych sygnałów dawanych przez przyrodę. W momencie gdy nie widać ostatniej tyczki ale też nie widać następnej powinno się zapalić w głowie pulsujące światło z syreną, takie jak na filmach wojennych o łodziach podwodnych Trzeba wiedzieć kiedy odpuścić, ta wiedza to właśnie doświadczenie i chciałbym żeby właśnie taka konkluzja była nauką z tej przygody.

    Sprzęt obowiązuje prawo Murphy`ego - jeśli może się zepsuć, na pewno to zrobi w najgorszym możliwym momencie. Tylko kompasy się nie psują, no chyba że będzie burza, wtedy wariują
    I tu nasuwa się jedynie słuszny wniosek, nigdy, nawet najlepsze komputery i inne wspaniałe współczesne wynalazki, nie zastąpią rozsądku nabytego z doświadczenia własnego, a co nie jest ujmą, również i innych osób.
    Natomiast na kompasy, dodatkowo niekorzystnie wpływają wszelkie urządzenia i przedmioty terenowe, emitujące pole elektromagnetyczne. Przecież to jest zakres wiedzy z pewnych przedmiotów obowiązujących w szkole średniej, a pewnie i podstawowej .

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar zbyszek1509
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Gostynin
    Postów
    810

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Cytat Zamieszczone przez zbyszek1509 Zobacz posta
    Natomiast na kompasy, dodatkowo niekorzystnie wpływają wszelkie urządzenia i przedmioty terenowe, emitujące pole elektromagnetyczne.
    Chwila zapomnienia i umknęło mi z pamięci, że i pewne złoża mineralne, również mogą zakłócić właściwe wskazania kompasu .

  6. #6
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Cytat Zamieszczone przez zbyszek1509 Zobacz posta
    Chwila zapomnienia i umknęło mi z pamięci, że i pewne złoża mineralne, również mogą zakłócić właściwe wskazania kompasu .
    Czy biegał ktoś z Was z kompasem w biegach na orientację? Jak tak, to wie, że nawet dość grube błędy wskazań kompasu niwelują się, gdy zejdziemy z trefnego miejsca (np mała 'składnica złomu' pod stertą zielska) i zawsze można korygować kierunek, a poza tym, gdy leci się na łeb na szyję w chaszczach, to nie ma czasu na pozycjonowanie co do stopnia. liczy się kierunek ogólny +- 5 stopni, a dokładnośc staje się potrzebna potrzebna blisko celu. W opisanym przypadku Mamci żadne anomalie magnetyczne nie przekręcą igły o 180 stopni. O czymś takim nie słyszałem:)
    Derty
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  7. #7
    Bieszczadnik Awatar joorg
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Krosno
    Postów
    2,335

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
    liczy się kierunek ogólny +- 5 stopni, a dokładnośc staje się potrzebna potrzebna blisko celu. W opisanym przypadku Mamci żadne anomalie magnetyczne nie przekręcą igły o 180 stopni. O czymś takim nie słyszałem:)
    Derty
    Coś nie doczytałeś dokładnie Derty, tu nie chodzi o 180 st. Mamcie idącą z Szerokiego Wierchu do Przełęczy Sidlo "zniosło" raptem z 5-10 stopni z kierunku południowo-wschodniego na bardziej wschodni. Tym sposobem znależli się na wschodnim stoku Tarnicy.Przypuszczam dlaczego, jak pisała, odszukali we mgle barierke szlaku i poszli na wprost... a tam jest taki myk ,że schodząc na przełęcz szlak skręca lekko w prawo i tego nie zauważyć we mgle. Mieli prawo, każdy by tak zrobił.
    "dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
    Pozdrawiam Janusz

  8. #8
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Tak, Joorg, za szybko czytałem, za dużo napisane, żyje w biegu i marzę o zagubieniu się w zadymce gdzieś Tam... I to dla mnie najważniejsza konkluzja:)
    Życząc przygód Wszystkim, pozdrawiam,
    D.
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  9. #9
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: O tym jak wywołałam akcję ratunkową GOPR i że może to spotkać także Ciebie

    Cytat Zamieszczone przez zbyszek1509 Zobacz posta
    `
    Jednak, jeżeli stoimy na mostku lub przepuście i to pokrywa się ze wskazaniem GPS, to możemy mieć pewne zaufanie do skalibrowanej mapy znajdującej się w urządzeniu. Nigdy nie udało mi się dobrze skalibrować zeskanowanej mapy. Zawsze któryś region, w pewnych miejscach się "rozjeżdżał".
    No bo do kalibracji musisz wiedzieć w jakim systemie współrzędnych była robiona mapa, a to rzadko jest na mapie napisane. Jak nie ma to dzwonię do wydawcy mapy i się pytam, potem przy kalibracji to ustawiam i zawsze jest ok.
    Cytat Zamieszczone przez zbyszek1509 Zobacz posta
    Natomiast na kompasy, dodatkowo niekorzystnie wpływają wszelkie urządzenia i przedmioty terenowe, emitujące pole elektromagnetyczne. Przecież to jest zakres wiedzy z pewnych przedmiotów obowiązujących w szkole średniej, a pewnie i podstawowej
    Wpływają miejscowo, poza tym ile tych złóż jest w Bieszczadach? I jakie tam pola elektromagnetyczne grasują? Poza moim chińskim kompasem pokazującym południe to odchyłki nie są raczej stuosiemdziesięciostopniowe
    Pozdrav

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 3 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 3 gości)

Podobne wątki

  1. O tym, jak to plany są po to by je zmieniać ;)
    Przez calanthe w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 50
    Ostatni post / autor: 12-02-2013, 18:35
  2. O tym jak Hiszpan robił bramę…
    Przez Corka_Browara w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 18-10-2011, 19:58
  3. Odpowiedzi: 21
    Ostatni post / autor: 16-01-2010, 10:23
  4. Jak to z tym komentowaniem jest?
    Przez Gospella w dziale Techniczne
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 30-08-2007, 21:36
  5. [Wołkowyja] Czy ktoś był może w tym domku
    Przez Karolinar w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 08-05-2006, 21:33

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •