No kompas może się przecież też rozmagnetyzować, gdy jest nieodpowiednio przechowywany np przy metalowych rzeczach albo w terenie mają miejsce zaburzenia magnetyczne. Mi się zdarzyły oba przypadki. Co do pierwszego, kompas kupiłam w znanym sklepie górskim Wierchy w krakowie. Był to model podstawowy, popularny. Użytkowałam go intensywnie przez ok 3-4 lata, nie dbając o niego w ogóle ale o kompas przecież nie trzeba dbać. Pewnego razu się rozmagnetyzował -tyle. Następnego dnia odwiedziłam przyjaciół, pozdrowienia dla Tomka Pablo i owy potwierdził, że kompas jest niezdecydowany :) Jakieś pół roku wcześniej na Hruniu k. Chryszczatej wariował ale już wcześniej słyszałam o tym zjawisku w tym miejscu. Później w tym samym miejscu podobną sytuacje miały dwie różne grupy turystów w różnym czasie. Ciekawi mnie jak w tej sytuacji zachowa się GPS -pewnie da sobie radę, taki wynalazek!
Więc po obu przypadkach doszłam do wniosku, że kompas to zawodna rzecz (chyba przerzuce się na mchy). A ja trochę mam z nim jak inni z giepeesami -czyli łażąc offroadem spoglądam na kompas co minutę ;D Ale gdy kompas mi się zepsuł wówczas odkryłam nowy -niezawodny przewodnik jakim było... słońce! I położenie względem słońca wyznaczyło właściwy kierunek. A to nie zawiedzie -co najwyżej się schowa ;p


Odpowiedz z cytatem