Czy biegał ktoś z Was z kompasem w biegach na orientację? Jak tak, to wie, że nawet dość grube błędy wskazań kompasu niwelują się, gdy zejdziemy z trefnego miejsca (np mała 'składnica złomu' pod stertą zielska) i zawsze można korygować kierunek, a poza tym, gdy leci się na łeb na szyję w chaszczach, to nie ma czasu na pozycjonowanie co do stopnia. liczy się kierunek ogólny +- 5 stopni, a dokładnośc staje się potrzebna potrzebna blisko celu. W opisanym przypadku Mamci żadne anomalie magnetyczne nie przekręcą igły o 180 stopni. O czymś takim nie słyszałem:)
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Coś nie doczytałeś dokładnie Derty, tu nie chodzi o 180 st. Mamcie idącą z Szerokiego Wierchu do Przełęczy Sidlo "zniosło" raptem z 5-10 stopni z kierunku południowo-wschodniego na bardziej wschodni. Tym sposobem znależli się na wschodnim stoku Tarnicy.Przypuszczam dlaczego, jak pisała, odszukali we mgle barierke szlaku i poszli na wprost... a tam jest taki myk ,że schodząc na przełęcz szlak skręca lekko w prawo i tego nie zauważyć we mgle. Mieli prawo, każdy by tak zrobił.
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Tak, Joorg, za szybko czytałem, za dużo napisane, żyje w biegu i marzę o zagubieniu się w zadymce gdzieś Tam... I to dla mnie najważniejsza konkluzja:)
Życząc przygód Wszystkim, pozdrawiam,
D.
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)