Nie jestem ekspertem ale nie podoba mi się trzeci i czwarty dzień. Z Zatwarnicy do Łopienki to kawał drogi a gdy jeszcze dodać po drodze oględziny ruin, czas na posiłek i inne takie tam jak mapa, kierunek marszu, to nawet w wakacje przy długim dniu jest to ambitny plan. Do Tworylnego dojdziesz powiedzmy bezstresowo a dalej? Czy będziesz szedł do Szczyciska, czy jeszcze wcześniej wstąpisz na Studenne żeby odnależć cerkwisko? Jeżeli na Szczycisko to czy do mostu w Łuhu i przez Sine Wiry do Łopienki, czy ze Studennego do Terki i z buta po asfalcie, czy przez Korbanię(strach pomyśleć) na przełęcz Hyrcza i szlakiem do Łopienki?
Może jestem nie najlepszym doradcą ale sam bym się też obawiał o następny dzień. O której rano zamierzasz wstawać, bo jak z Łopiennika do Cisnej dojdziesz na południe to klapa. Przepraszam za to, że sieję defetyzm ale twój plan jest nie dla mnie z tym, że mam swoje lata. Mówię to, bo kiedyś droga z Tworylnego do Łopienki zajęła mi cały dzień. Przez pomyłkę polazłem w górę Tworylczyka i na Bukowinę a co gorsza nie wiedziałem gdzie jestem.