Jeżeli zakotwiczysz na dłużej w Rabem, to będziesz miał od Bagnistego po Łysy Wierch (Manyłowa) miejsca bitew, a źródełko i kapliczka, również się znajdzie.
Całkowicie popieram poprzednich "doradców" i myślę, że jak na pierwszy raz w Bieszczadach, to warto skoncentrować się na urokach aniżeli na biciu rekordów. Wszystko co zaplanowałeś jest do zrobienia, tylko w imię czego "prosto z marszu", przez 5 kolejnych dni pokonywać trasy mające ponad 20 km. Kiedyś sir Bazyl pięknie napisał, "wolniej idziesz, więcej widzisz". Idąc od cerkwiska w Rabem na Chryszczatą, na przełęczy pod Kiczerą 735, już na stokówce, znajduje się tak oznaczony kierunek marszu.
Szlak.jpg
Miłego wędrowania, szczególnie w jesiennym okresie - życzę.



Odpowiedz z cytatem