Kuchnia polowa przed cerkwią w Łopiencedla niektórych to może być świętokractwo ale pieniądz pewnie by z tego był.Co do Soliny byłam tam jeden dzień w połowie lipca,piękna pogoda i pustki w porównaniu z tym co było 10 lat temu umarłe miejsce.
Kuchnia polowa przed cerkwią w Łopiencedla niektórych to może być świętokractwo ale pieniądz pewnie by z tego był.Co do Soliny byłam tam jeden dzień w połowie lipca,piękna pogoda i pustki w porównaniu z tym co było 10 lat temu umarłe miejsce.
„Life is brutal and full off zasadzkas”.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)