Co ja biedny żuczek mogę powiedzieć, no pięknie jest! Gdyby mi przyszło teraz pozazdrościć i spróbować swoich sił zimą, to tragedia murowana. Nie posiadam odpowiedniego sprzętu, chodzę samotnie a wiekowo jestem po pięćdziesiątce, aparat mam bardzo niedoskonały. Jak znam życie to na górze trafiłbym na fatalną pogodę, zabłądził i nie miał zasięgu żeby wezwać pomoc(czy zasiąg do GOPR jest zawsze?). Posiedzę więc i pooglądam a zimową wycieczkę odłożę na lepsze czasy.
Nawiasem mówiąc te zimowe widoki to czysta poezja i muzyka bez fałszywych nut, no... przeżycie artystyczne.