Teraz to niby taki bohater, ale jak wrócił to go telepało chyba z kwadrans. Jak nie dwa

Poszedłem i ja sprawdzić, poszła i Maciejka - nic specjalnego tam nie było, znaczy się woda była i to rzeczywiście przednia. No i płynna w przeciwieństwie do jej białej wersji, która nas zewsząd otaczała.