I po co się tam wybierasz ? Pełno żmij, niedźwiedzi, wściekłych lisów, a psy chrapliwie d... szczekają. W okolicach Krywego i Tworylnego grasują jeszcze niedobitki tołhajów, sprzymierzonych z banderowcami.
Żadnej bazy noclegowej. Piwa kompletny brak. W sklepach tylko (ciepły) samogon, w 50% - metanol (już przygotowane biokomponenty do paliw).

Co Cię tak te cerkwie interesują ? Do Lichenia byś się wybrał i tam pomodlił.

Mówię Ci, odpuść sobie Bieszczady. Jedź do Zakopca, albo do Sopotu. Pospacerujesz sobie po Krupówkach, albo po Monciaku !!! Tam to dopiero jest życie !!!

Pozdrawiam, ale - nie do zobaczenia.