Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 33

Wątek: Zima w Beskidzie Niskim

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2009
    Postów
    756

    Domyślnie Odp: Zima w Beskidzie Niskim

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    Na obiadek schodzimy do Przybyszowa. Próbujemy odnaleźć miejsce, w którym stała cerkiew i u jej progów zatrzymujemy się na obiadek. W zaśnieżonej dolinie nie mamy pewności, że cerkiew była dokładnie tutaj, natomiast pewna jest identyfikacja miejsca, w którym był cmentarz.
    Cerkiew stała ok. 200m poniżej tego cmentarza, miejsce dość charakterystyczne, bo już na wypłaszczeniu widać sporawe podniesienie terenu porośnięte krzakami i niewielkimi drzewami. Natomiast na tym cmentarzu jest ciekawy cokół z dającym się odczytać napisem "Na pamiatku postawiła gromada Przybyszów 1939". Jeśli ktoś był na zeszłorocznym spotkaniu MBN w Zdyni (Ługu) to może kojarzy zdjęcie z prelekcji prof. Olejki przedstawiające uroczystą defiladę wojsk słowackich jesienią '39r., która miała ponoć miejsce właśnie w Przybyszowie. Czy to ma związek z cokołem...?
    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    Wyżej, jeszcze jeden kamienny świadek istnienia wsi: krzyż pokutny w miejscu zwanym Kremenec.
    Skąd informacja, że to krzyz pokutny? Będąc ostatnio w tej dolinie miałem okazję porozmawiać z jedyną (?) osobą ją zamieszkującą - twierdził, że to krzyż pańszczyźniany, choć mi też się obiło o uszy, że stoi w miejscu dawnej leśniczówki...

  2. #2
    Forumowicz Roku 2015
    Debiutant Roku 2013
    Awatar Jimi
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Rzesza
    Postów
    1,439

    Domyślnie Odp: Zima w Beskidzie Niskim

    A ja znam owego bogatego Pana, swego czasu widywałam go prawie codziennie (pokazywał mi właśnie zakres działek min. tych na Jaworniku przy chatce), jest w posiadaniu większości pól w okolicy właśnie w celu dotacji -Rzepedź, Komańcza, Turzańsk, Smolnik, wiele na Pogórzu i wiele hektarów innych o których mi nie wspominał, słyszałam też (tym razem nie od niego) o wielu ziemiach w Górnych. Generalnie gość nic nie robi na co dzień (ma podwykonawców a nawet parobka), ma kupę szmalu. A we wrześniu pomyka sobie ciągnikiem i to kosi (oczywiście nie wszystko sam:). Nie pytałam go co robi z sianem. Wiadomo, ma konie by był powód, że sianko wedle zasad Unii jest spożytkowane ekologicznie. Ale jego koniki wszystkiego nie zjedzą. Dość dziwne, że tak zostawia te bale, bo przecież wedle zasad UE siano powinno być spożytkowane ekologicznie (są kontrole samolotem by sprawdzać, że siano nie zostaje). Widocznie ma w tym jakiś cel, że nie chce sprzedać -u niego nigdy nic nie jest przypadkowe ale doskonale przemyślane. Gość swymi pomysłami (z dawnych czasów) mnie czasem tak zaskakiwał, że słuchając kuriozalnych historii przyklaskiwałam w dłonie krzycząc -"on jest moim idolem!". Szkoda, że większość historii jakoś uleciało mi z głowy.
    Ostatnio edytowane przez Jimi ; 15-02-2015 o 20:13
    "Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    12.2010
    Postów
    675

    Domyślnie Odp: Zima w Beskidzie Niskim

    . Widocznie ma w tym jakiś cel, że nie chce sprzedać -u niego nigdy nic nie jest przypadkowe ale doskonale przemyślane. Gość swymi pomysłami (z dawnych czasów) mnie czasem tak zaskakiwał, że słuchając kuriozalnych historii przyklaskiwałam w dłonie krzycząc -"on jest moim idolem!". Szkoda, że większość historii jakoś uleciało mi z głowy.[/QUOTE] zapewne tworzy z tego ; http://pl.wikipedia.org/wiki/Brykiet

  4. #4
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Zima w Beskidzie Niskim

    Tymczasem 1/3 załogi podesłała mi trochę zdjęć i w opisie dnia drugiego się pojawią. A drugiego dnia pooglądaliśmy sobie w świetle dziennym nasz hotel wraz z otoczeniem. Pisałem już, że drzwi mieliśmy, za to okno (wielkości niezłych drzwi) w ogóle się nie zamykało, bo składało się wyłącznie z otworu.


    A całość hotelu wygląda tak:


    Pan Ogniomistrz rozdmuchał jeszcze ogień z resztek wczorajszego żaru i miło się zrobiło.


    Przy tych resztkach ogniska spokojnie zjedliśmy śniadanie i spakowaliśmy się.


    Rakiety czekają przy drzwiach, pod daszkiem. Trzy pary są nasze, czwarta Kuby, który z psem śpi jeszcze w piwniczce.


    W końcu trzeba się ruszyć. Z tym ruszeniem nie było tak źle, bo o ósmej już byliśmy w drodze.

  5. #5
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Zima w Beskidzie Niskim

    Po opuszczeniu Jawornika i wyjściu na polany pod Wahalowskim widać było tylko zamglony śnieg na odległość kilkudziesięciu metrów, więc zdjęć nie będzie. Z powodu tej widoczności zaszliśmy niedokładnie tam, dokąd zajść chcieliśmy. Chętni mogą zgadywać, na czym to "niedokładnie" polegało. Nie odbiło się to w szczególny sposób na ogólnym kierunku naszej wędrówki a nawet ją nieco przyspieszyło. Zamiast zdjęć będzie mapka oraz link do mapki większej


  6. #6
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Zima w Beskidzie Niskim

    W końcu mgły się skończyły a dodatkowy doszliśmy do całkiem wyraźnej drogi.


    Niżej droga była przetarta, ściągano nią drewno i mogliśmy zdjąć rakiety


    Teraz będzie parę szybkich kilometrów i krótki postój przy miejscowym sklepie, gdzie zjedliśmy po batonie i wypiliśmy jedno piwo (na trzy osoby).


    Tuptamy żółtym szlakiem na Kanasiówkę.


    Przy malowniczym pniu postój na obiad.


    I za chwilę dojdziemy do granicy.


    Dzięki pewnej ręce pani fotografki ja też załapałem się na portret Wyglądam na nim, jakbym uczył się chodzić i pewnie tak było, bo zdjecia nie kłamią. Wyglądam też, jakbym nie był zadowolony, ale tego nie potwierdzam;-)


    Wreszcie po 4 godzinach (od Wisłoka Górnego) dotarliśmy na Kanasiówkę.

  7. #7
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,306

    Domyślnie Odp: Zima w Beskidzie Niskim

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    Łopata się przydała? Nam się w tym roku Maciejka zbuntowała i powiedziała, że nie będzie targać łopaty - a że nikt inny nie ma do tego uprawnień to łopata się z zimą nie spotkała

  8. #8
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Zima w Beskidzie Niskim

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    Łopata się przydała? Nam się w tym roku Maciejka zbuntowała i powiedziała, że nie będzie targać łopaty - a że nikt inny nie ma do tego uprawnień to łopata się z zimą nie spotkała
    Tak, łopata była wykorzystana dwukrotnie. 1. Dzięki niej dało się odkopać ławeczkę. 2. Gdy nas ognisko zaczęło parzyć, Janusz przerzucił łopatą rozżarzone drewna pół metra dalej, bo ławeczki odsunąć się nie dało. Łopatę niosłem "na dziko", bez uprawnień, ale w Beskidzie Niskim nie sprawdzają.

  9. #9
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Zima w Beskidzie Niskim

    Idziemy dalej grzbietem granicznym na zachód. Przydeptujemy świeży trop sporego wilka. Rozglądamy się za ładnym miejscem na nocleg. Bazylowe rakiety tak się zalodziły, że pospadały z nóg i nie da się ich z powrotem założyć.


    Całkiem ładne miejsce się nie trafiło, ale trafiło się praktyczne. Takie tablice stanowią mocną (psychologiczną) osłonę od wiatru. Udało się też odkopać jedną z tutejszych ławeczek.


    Teraz trzeba nadrzeć trochę drewna na ognisko. Jesteśmy wprawdzie na skraju rezerwatu "Źródliska Jasiołki", ale rezerwat jest tylko po polskiej stronie, a my mieszkamy 2,5 m od granicy po stronie słowackiej.


    Dzięki talentowi pana ogniomistrza i ofiarnej współpracy reszty załogi udało się z zalodzonych gałązek rozpalić ognisko.


    Niezbyt ładne, ale dokumentalne zdjęcie z lampą błyskową. Rakiety odtajały;-)


    Około godz. 21 ognisko dogasło a my zanurkowaliśmy w śpiworach.

  10. #10
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,306

    Domyślnie Odp: Zima w Beskidzie Niskim

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    Udało się też odkopać jedną z tutejszych ławeczek.
    Czyli łopata się przydała. Co się stało rakietom?

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Z anielską sprawą w Beskidzie
    Przez Wojtek Pysz w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 24-11-2013, 19:51
  2. wiaty w Beskidzie Niskim
    Przez buba w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 22-07-2013, 16:57
  3. jesiennie w Beskidzie Małym
    Przez buba w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 26-10-2012, 13:08
  4. Koń Huculski w Beskidzie Niskim i Bieszczadach
    Przez machoney w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 31-12-2011, 12:49
  5. Nowe cerkiewki w Beskidzie Niskim
    Przez bogdan64 w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 10-08-2010, 10:35

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •