Wychodzimy na grzbiet Rzepedki, u Krukara zwanej też Rożynkanią. Na zdjęciu długi rząd marnującego się "zbelowanego" siana, o którym usłyszymy jeszcze dziś wieczorem.


W końcu zakładamy rakiety; nie potośmy je tutaj wlekli, żeby teraz nosić na plecach;-)


Skończyły się połoninki na Rzepedce i zaczął się las na Szerokim Łanie (u Krukara: Połońskim Wierchu). Tędy chyba szedł kiedyś Bazyl, bo na drzewie wisiała jego kurtka, albo bardzo podobna.


No i tutaj zaczyna się całkiem ładna zima.