Budzimy się tradycyjnie o godzinie 6:00 a wyruszamy tradycyjnie ok. godz. 8:00. Pozostawiamy po sobie sporo śladów: udeptany placyk pod namiot, odkopana ławkę i dziurę w śniegu po ognisku.


I ruszamy dalej granicą na zachód.


Poskręcane buki


Coś tam śniegu było.


Od tego miejsca schodzimy już w dolinę Jasiołki.