Cytat Zamieszczone przez Jimi Zobacz posta
Zasnęłam z kompasem na szyi. Został on swego rodzaju moim amuletem, gdyż nocą wskazał mi poprawną drogę. Miałam sen. Śniło mi się, że śpimy tak jak leżymy wszyscy obok siebie, jednak bez namiotu. Aż tu nagle rankiem posłyszałam jakiś szmer. Wstałam. Oto w naszym kierunku, z naprzeciwka, przez ten sam las szła Sędzina. Była poubierana w te wszystkie togi, łańcuchy. Zapytałam jej którędy wiedzie ta ścieżka i dokąd Sędzina zmierza. Odrzekła, że ścieżka wiedzie prosto do Luty! Powiedziała, że mieszka ona w domu o numerze Luta 9 i idzie właśnie do pracy do sądu do Luszmorów, jak codzień. Ojejku, pomyślałam -"sędzina codziennie musi do pracy pokonywać taki kawał drogi przez las, setki potoków. I w dodatku w tej todze!".
To jest wprost niesamowite :)
Realizm magiczny jak nic
Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy.