
Zamieszczone przez
Anchor
Rosomak ma to do siebie, że jak widzi, że ludzie nadmiernym polowaniem niszczą mu łowisko, to zaczyna być bardzo wredny. A to jest bardzo inteligentny stwór, porównywalny z małpami i to raczej nie tymi najgłupszymi. Po prostu, zaczyna "wygryzać" człowieka z łowiska. Niszczy mu pułapki, sprzęt myśliwski, demoluje szałasy itd. Przed szerszą kolonizacją Karpat przez ludzi służyły one głównie jako tereny łowieckie. Oczywiście, nie brakowało okazji do konfliktów między człowiekiem a rosomakiem, w wyniku czego rosomak został wytępiony. Później zaś ludzie po prostu nie pozwalali mu powrócić, choć docierał w sąsiedztwo Karpat, o czym niżej.
[...]
Kwestia jest tylko taka, czy rosomaka... w ogóle trzeba sprowadzać! Bo istnieje wiele przesłanek, sugerujących, że on w Polsce (także w Bieszczadach) JUŻ JEST. Może więc raczej należy go ZNALEŹĆ?
Zakładki