Cytat Zamieszczone przez Piskal Zobacz posta
W maju nie spodziewaj się tłumów na szlakach, chyba że trafisz na jakąś wycieczkę, ale to bardziej na Wetlińskiej i przy Chatce Puchatka. Może na samej Tarnicy. Powinno być spokojnie.
Moja prywatna teoria:
Maj i czerwiec, to czas gdy szkoły realizują obietnice danej młodej fali a dotyczące wycieczek. Stąd też, a w maju i czerwcu często jestem w Bieszczadach, na szlakach, tych popularniejszych natykam się na rozwleczone grupki, ze słuchawami na uszach. Ani takich wyprzedzić, bo trzeba by z jęzorem na brodzie, tak rozciągnięta. Można przeczekać ale nie ma gwarancji, że za chwilę nie nadejdzie kolejna.
Szedłem kiedyś z Mucznego na Bukowe. Od samego dołu na samą górę próbowałem zgubić nastoletnią wycieczkę (udało mi się na górze). Myślałem, że nic gorszego mnie już dziś nie spotka...myliłem się szpetnie. Okazało się że epicentrum było na przełęczy pod Tarnicą...wycieczki nadciągały z czterech stron, mieszały się, gubiły, zderzały...
Jedyną szansą jest kiepska pogoda, np deszcz, wtedy można liczyć na pustki.